23 października 2014

ROZWAŻANIA O CZERNI

Chociaż czerń w modzie pojawiała się od zawsze to niekoniecznie była pożądana. Początkowo była kolorem żałobnym, który na co dzień był nie na miejscu. Postrzeganie tego koloru zmieniło się od czasu "małej czarnej" Coco Chanel. Patrząc na współczesną ulicę aż trudno uwierzyć, że kilkadziesiąt lat temu kolor ten był niedozwolony. Chociaż wiele osób wciąż uważa, że czerń to nie kolor dla mnie jest to wyjątkowa barwa. Kolor pasujący do każdego bez względy na wiek, styl życia czy pracę zawodową. Uwydatnia i uszlachetnia dodatki, urodę czy osobowość. Z jednej strony bezpieczna barwa, a z drugiej idealna baza by pokazać coś więcej. Ja czerń poznałam na przełomie podstawówki i gimnazjum, kiedy to pierwszy raz usłyszałam, że ten kolor wyszczupla. I wtedy to była miłość od pierwszego wejrzenia. Od razu zmieniłam całą garderobę, czerń królowała. Z biegiem lat zaczęłam w niej widzieć coś więcej niż tylko wyszczuplający kolor. Spotykałam się nie raz z opiniami, że czerń jest smutna, bez wyrazu. Dla mnie jest niezwykle kobieca, elegancka i na pewien sposób szlachetna. Po nią sięgam, gdy czuję się ze sobą dobrze; gdy chcę podkreślić makijaż bądź fryzurę; nadać charakteru dodatkom lub chcę zaakcentować swoją osobowość i charakter. Parę dni temu podczas szkolenia usłyszałam, że w czerni nikomu nie jest ładnie, dlatego przy oficjalnych kontaktach z drugą osobą powinniśmy rezygnować z tego koloru. Coś się we mnie zagotowało. Bo przecież ja, zakochana w niej od 14 lat uważam, że w niczym nie wyglądam tak dobrze jak w czerni; że w niczym tak nie "lśnię", nie wyglądam kobieco i nie czuję się pewnie siebie. A czy to nie takie osoby, z taką charyzmą nas przyciągają? Tak czy inaczej, na przekór wszystkiemu zostaję ze swoją miłością, a dziś po raz kolejny przychodzę z nią do was, tym razem w codziennym wydaniu ;)

Spodnie - Stradivarius | Sweter - SH, podobny na bonprix | Buty - Renee | Torebka - SWAP 
 Zegarek - NN | Pasek - Vero Moda


19 października 2014

TIULOWE BLACK&WHITE

Chociaż zestawy Carrie Bradshaw z Seksu w Wielkim Mieście nie zawsze do mnie przemawiały to znalazło się kilka perełek, które mnie inspirują do dziś. Jednym z tych zestawów jest połączenie midi z botkami ponad kostkę, w który to kroczyła po parku z Petrovsky’m.
Dziś ja wskakuję w moją tiulową miłość, kaszmirowy sweterek, to jeden z tych materiałów, który wydaje mi się najbardziej kobiecym a zarazem tak delikatnym, botki i chwytając dłoń mojego mężczyzny na moment przenoszę się w inny świat. 

Spódnica - vinted | Sweter - sh | Botki - CCC | Naszyjnik - Signora | Torebka - Iffet, podobna na bonprix


15 października 2014

MIX XIII

Bądź na bieżąco - famfaramfam:)

Wycieczka na Nikiszowiec - Katowice ;)

Tekst alternatywny Tekst alternatywny Tekst alternatywny Tekst alternatywny