29 września 2014

MOŻE BY TAK VINTAGE?

I znów zagubiłam się w codzienności, dałam porwać się chwili. Lubię te momenty; wtedy czuję, że żyję. Odkrywam nowe oblicze mojego ja; odkrywam swoje cechy, o których istnieniu zapomniałam.
A tymczasem tworzę swój terminarz na nowo, staram się znaleźć na wszystko odrobinę miejsca, wracam do odrobiny systematyczności. Ale zanim to nastanie.. Wstaję z pierwszym dźwiękiem budzika, choć najchętniej nie wychodziłabym z łóżka, dorzucam odrobinę jabłek do owsianki, doprawiam cynamonem, staję przed lustrem i sięgam po raz kolejny po kraciasty motyw, kamizelkę lub sweter sięgający za kolana; dodają mi pewności siebie. Popołudniu biegnę, pozwalam by poniosła mnie chwila. Wieczorami wsuwam stópki w grube skarpetki, ubieram za duży o kilka rozmiarów sweter, zaparzam zieloną herbatę z pomarańczą i biorę w dłoń Sparksa, lubię witać jesień z nim. 

Spódnica - nn | Kurtka - Avaro, podobna na bonprix | Naszyjnik - Camaieu | Buty i bluzka - H&M


23 września 2014

ZACHĘCAM DO UŚMIECHU

Próbowaliście się kiedyś uśmiechać do nieznajomych na ulicy? Do współtowarzysza oczekiwań na autobus; do zagubionej osoby w tramwaju; do kogoś, kto szybko pędząc na moment zawiesił swój wzrok na was? Może do zasmuconej osoby, na którą prawie wpadliśmy pędząc za codziennością? Do człowieka, którego na co dzień mijamy obojętnie; do postaci, która nieśmiało wręcza nam ulotkę. Początek nie jest łatwy. Ma się wrażenie, że wszyscy patrzą na nas jak na dziwaka. Przecież tak mało ludzi uśmiecha się na ulicy, tak mało ludzi uśmiecha się do nieznajomych. Z czasem mamy wrażenie, że nasze zachowanie staje się całkowicie obojętne. Aż po kilku dniach zauważamy, że inni odwzajemniają ten uśmiech. Może to my potrzebujemy czasu by się oswoić z sytuacją i był on naprawdę naturalny, sama nie wiem. Po upływie czasu zauważamy całkiem nowe nastawienie. Nagle ktoś do nas uśmiecha się czekając wspólnie na tramwaj, ktoś powie parę miłych słów w kolejne, a nawet i chętnie pomoże, bo coś nam upadło, coś zgubiliśmy lub coś trzeba podnieść. Taki krótki eksperyment, trwał mniej więcej dwa tygodnie.. Rozpoczął się od nieśmiałego, niewyraźnego uśmiechu, który powoli nabierał lekkości, jednak wciąż był delikatny. Z każdym dniem nabierał promieni, stawał się bardziej ciepły, szczery, otwarty. Proste zadanie, które pozwoliło mi się bardziej otworzyć, poznać także siebie, swoje reakcje. Zachęcam was także do podjęcia wyzwania, zaręczam, że dzień staje się przyjemniejszy ;)

Sukienka - Mohito | Futrzak - Biga | Torebka - Mosquito | Buty - H&M | Okulary - SinSay 
 Zegarek - nn, podobny dostępny na fabrykazegarków.



20 września 2014

ZESTAW NA CO DZIEŃ.

Jesień jest dla mnie powrotem do starych nawyków. Uwielbiam je. Wracam do domu, wlewam do wanny odrobinę płynu do kąpieli i pozwalam by natłok myśli sam się uspokoił. Wieczorami wsuwam stópki w grube skarpeciochy, owijam się kocem, biorę do ręki kubek z herbatą i relaksuję przy książce lub filmie.Wychodząc z domu owijam się szalem przenosząc w inną rzeczywistość, jest on dla mnie jak czarodziejska peleryna, która pozwala stać się niewidzialną, ponad codziennością, ponad rzeczywistością. Z torebki wystaje kubek, przypomina mi, że czasem warto zwolnić tempo – by się ogrzać łykiem ulubionej kawy, a może po prostu poszeleścić liśćmi nucąc ulubioną melodię w głowie.Ale nie tylko do tych nawyków wracam, mam też swoje jesienne zwyczaje outfitowe, do których z radością powracam. Ktoś wie jakie? :>

Sweter, Szalik - Biga | Spodnie - Vero Moda, podobne dostępne na bonprix | Torebka - Mogato 
Buty, Naszyjnik - nn | Bluzka - H&M


Tekst alternatywny Tekst alternatywny Tekst alternatywny Tekst alternatywny