Pierwszy outfit

Dziś dzień słodkiego lenistwa. Wyspałam się i poleniła, doszłam do wniosku, że muszę iść do fryzjera, bo moja grzywka już nie ma kształtu i wygląda koszmarnie - w ogóle się nie układa :<

Rano wypiłam kawę, w końcu się ogarnęłam i zrobiłam sobie kawę z koglem-moglem. Przyznam szczerze, że miałam nadzieję, że będzie to coś 'wow', a w sumie smakowała podobnie jak zawsze tylko troszkę słodsza ;)




Miałam dziś porobić kilka zdjęć dla was, ale rozładowały mi się akumulatorki ;< Teraz jadę na dwie ładowarki mając nadzieje, że jeszcze przed wieczorem, któreś będą gotowe ;d
Zdążyłam jednak sfotografować moje nowe kolczyki, więc zaraz się pochwalę ;)


Jutro jadę do ośrodka dla ludzi niepełnosprawnych. Mam nadzieję, że dam radę z moimi kochanymi kulami ;)
Ale wpierw jadę na uczelnię i po sukienkę falbankę z poprzedniej notki ;)

Denerwuję się trochę, bo czekam na listonosza.
Właśnie pisałam wam, że czekam na paczki od dwóch tygodni, a tu domofon dzwoni - listonosz. Przyszła czarna torebka, mam nadzieję, że na dniach przyjdzie też brązowa.. 
Czekam też na pozostałe paczki z niecierpliwością! ;)



A teraz idę się ubrać i na krótki spacer z ukochanym, trzeba troszkę rozchodzić nogę :)



Mam nowe pragnienie!
Okulary Ray ban typu avoiator
<3


EDIT
Mam dla was zdjęcia ze spaceru ;)
Pierwszy spokojny spacer po ponad 6tygodniach! ;)
Musiałam ubrać się dość wygodnie i w coś co nie będzie krępować ruchów stąd też tak jestem ubrana ;)





Na zdjęciu moja ukochana sukienka a'la ciążówka odcinana pod biustem zakupiona w sklepie chińskim, towarzyszy mi już od półtora roku ;)

Komentarze

  1. ładny kolor ma twój płaszczyk :)

    OdpowiedzUsuń
  2. dziękuję! :) piękne te kolczyki :) niedaleko mnie facet sprzedaje kolczyki - japonki (klapki nooo;D) zamierzam w najbliższym czasie je sobie sprawić w miarę możliwości;D;D;D
    podoba mi się ta sukienka :) lubię takie;D

    OdpowiedzUsuń
  3. fajny zestaw :) skąd ja znam ten problem bezkształtnej grzywki, też będę musiała swoją zabrać do fryzjera ;)
    a co do farbowania: bałabym się chyba zrobić to sama - zwłaszcza pierwszy raz, znając moje szczęście pewnie bym coś popsuła, chyba raczej wolę oddać się w ręce specjalisty ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kurteczka ma śliczny kolor!
    Zmiana koloru roztworu to nie przeróbka :)

    OdpowiedzUsuń
  5. kolor kurteczki jest przepiękny!
    i świetną masz chustę :)

    pozdrawiam,
    http://ecstasy-tablet.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz