3 kwietnia 2011

Niedziela

Kolejna niedziela, poranek i popołudnie jak zawsze męczące z rodzinką, po obiedzie zabrałam się za recenzję, ale jakoś nie potrafię przez nią przebrnąć. Co prawda już bliżej końca jak dalej, ale nie umiem, no nie umiem dojść do końca. Nienawidzę pisać recenzji!
I to tyle marudzenia na dziś :)
Mamy tak cudowną pogodę, że aż nie chciałam wracać do domu! Byliśmy z Przemysławem na lodach i krótkich spacerze w parku. Posiedzieliśmy trochę nad stawem i w końcu uczyłam się opanowywać manual w moim aparacie- efekty są jakie są, a na dodatek po zrzuceniu okazało się wiele prześwietlonych, ale to nie ważne. Ważne jest to jak pięknie się zrobiło za oknem ;)







Znaleźliśmy też z Przemysławem idealne rozwiązania zdjęć samych moich "kreacji" na blogspota, będziemy je robić moim aparatem ;) Wtedy nie ma takiego spięcia i nerwów. 




Tunika - szafa.pl
Baletki - carrefour
okulary - sklep wszystko po 2,5
torebka - papilot.pl
klipsy - najulubieńsze, sklepik miejski
Kurtka - H&M (kolekcja z przed chyba 5-6lat)


Dziś też troszkę się pouczyłam. Nie wiem dlaczego najlepiej uczy mi się poza domem. Uwielbiam uczyć się przy kawie z ukochanym lub marudzić mu podczas spaceru, uwielbiam ;)



I na koniec jeszcze my, zdjęcie wyszło prześwietlone, ale to nie ważne. Nie ważne, że wyglądamy tu śmiesznie. Ważne, że razem. Ważne, że znów jest idealnie :)




Dodałam kilka zdjęć, pomarudziłam troszkę, więc teraz pora wracać do nauki.



5 komentarzy:

Tekst alternatywny Tekst alternatywny Tekst alternatywny Tekst alternatywny