30 kwietnia 2011

Pudrowo różowa

Dziś była niespodzianka! Lubię okolice Suchej góry: Grotę, o której już wam pisałam, Dolomity i oczywiście mój mały raj czyli Segiet :)
Dziś Przemysław zabrał mnie na Dolomity w ramach niespodzianki - niestety już po drodze złapał nas deszcz. Dojechaliśmy, a wszystko było pozamykane i tylko zaczynało coraz bardziej padać :(
Więc postanowiliśmy pojechać do mcdonalda i wrócić by porobić trochę zdjęć.
Kolejka w mcdonaldzie była nieziemska! Z 30minut stania, ale warto było ;d Uwielbiam ich sałatkę <3

Wracając do domu już tak padało, że postanowiliśmy wrócić o polenić się :)
Porobiliśmy tylko kilka zdjęć na klatce by pokazać wam mój dzisiejszy strój - no niestety warunki nie sprzyjały, więc musieliśmy się wspomóc samowyzwalaczem ;)

Oto efekty:

26 kwietnia 2011

Pożegranie z okularami.

Dziś była piękna pogoda! Teraz niestety grzmi i leje, ale nie o tym miałam pisać.
Raniutko wstałam i naszło mnie, że mam ochotę ubrać spódniczkę w paski - nie miałam jej na sobie już bardzo dawno, w sumie kupiłam ją i tylko raz w niej wyszłam - jakoś niekomfortowo się w niej czuję..
Byłam dziś na zakupach i kupiłam nową sukieneczkę i dwie spódniczki ;d
Później poszliśmy z Przemysławem na spacer i troszkę się pouczyć, niestety złapał nas deszcz i grzmoty.. A na dodatek złamałam moje ulubione okulary! ;( Mam nadzieję, że coś jeszcze wymyślę, żeby je skleić.

A! Bym zapomniała! Przyszła też dziś bluzeczko-tuniczka w panterkę, może jutro wam ją pokażę :)


24 kwietnia 2011

deszczowo

Dziś pogoda nie dopisuje na zdjęcia, ale może wieczorem wyjdę na jakiś spacer i coś porobię, a póki co muszą was zadowolić wczorajsze Przemysławowe zdjęcia ;)



23 kwietnia 2011

Wielka Sobota

Przyszły święta - jednak mnie w tym roku nie cieszą. W ogóle ich nie czuję, w ogóle nie mam ochoty świętować. Uwielbiałam zawsze Wielkanoc, bardziej niż Boże Narodzenie. Cały post czekałam na Wielki Czwartek, Piątek, Sobotę.. A tym roku nie miałam nawet ochoty wybrać się do Kościoła.
Na dodatek wracając ze święconki pokłóciłam się z najbliższymi, dość poważnie. Usłyszałam wiele przykrych słów i podjęłam ważną decyzję - w ciągu roku wyprowadzam się z domu.

Ale dosyć marudzenia :)
Chciałam podziękować wam wszystkim za miłe komentarze wczoraj! Oraz ich ogromną ilość ;)
Uwielbiam wiosnę, wtedy mam najwięcej pomysłów na siebie, a na dodatek kocham sukienki, więc dziś kolejny strój z udziałem falbankowej sukieneczki ;d



22 kwietnia 2011

Atmosfera

Mam już dość tej przedświątecznej atmosfery. Wszyscy chodzą jacyś poddenerwowani, smętni. Każdy każdego odpycha. Czuję się samotna. Życie jakoś szybko biegnie, a ja stoję w miejscu obserwując tylko innych.

Zobaczyłam piękne wiklinowe kosze, postanowiłam sobie je kupić do drobiazgi i dodatki ;d
Miałam iść po nie dziś, ale nie zdążyłam, zobaczę, może jeszcze pójdę :)


16 kwietnia 2011

Świerklaniec

Dzisiejszy dzień od rana zapowiadał się cudownie! ;)
Nad ranem obudził mnie zapach świeżo upieczonego chleba przez tatę, uwielbiam go! Jednak poszłam dalej spać, dopiero po 9 obudziły mnie promienie słońca, które jakimś cudem przedostały się przez roletę i muskały mnie po twarzy ;)
Wypróbowałam dziś jedwab i muszę przyznać, że stanął na wysokości zadania! Mam po nim włosy tak samo "proste" jak po wyprostowaniu prostownicą, jednak w dotyku są przyjemniejsze.

Jak już wstałam i pomarudziłam, że skończyła mi się kawa :( mój ukochany porwał mnie z domu ;D
Pojechaliśmy do Świerklańca, co było oczywiście dla mnie niespodzianką. A na dodatek naprawił mi aparat! Mój bohater ;*
W parku porobiliśmy troszkę zdjęć i pojechaliśmy na fastfoody ;d

Właśnie wybrałam kilka zdjęć dla was, więc pokażę wam i idę troszkę odpocząć wyczekując wieczoru.
Bo wieczorem poleżymy i odpoczniemy przy Must be the music ;)
Mam nadzieję, że PodobaMiSię przejdą do finału <3


15 kwietnia 2011

15.04

Dziś kolejny ważny dzień w moim kalendarzu,
ponieważ dziś mija  25 miesięcy z moim mężczyzną ;)

Zrobiłam rano zdjęcia kartki, żeby wam pokazać, ale nie otwiera się na laptopie,
więc będziecie jeszcze dziś skazani na zdjęcia z niedzieli :)


14 kwietnia 2011

14.04

Nie znoszę czwartków!
Może przez to, że jest ten nieszczęsny angielski na którym się męczę,
może przez to, że po każdych zajęciach mam okienko,
a może przez to, że kończę o 17.15
Sama jeszcze do końca nie wiem, wiem jedynie, że zawsze budzę się tego dnia z nastawieniem na NIE ;)

Jednak pociesza mnie fakt, że w czwartek już zaczynam weekend ;d
a dziś na dodatek mój mężczyzna ma urodziny :D

Ubolewam nad faktem, że nie możemy świętować,
ale mam zamiar zrobić kolację i chociaż odpoczniemy sobie wieczorem :)




Wszystkiego o czym marzysz Misiu!
A co najważniejsze - wieczności u mojego boki! ;*


12 kwietnia 2011

Chorzów

Dziś nie poszłam na uczelnie, cały dzień nie ruszam się z łóżka. Przez weekend przeciążyłam swój organizm. Nie dość, że mnie przewiało to jeszcze się zatrułam, s na dodatek jakaś osłabiona jestem. W środę i czwartek muszę być na uczelni do późna, więc musiałam coś ze sobą zrobić.

Obiecałam wam kilka zdjęć z Chorzowa, więc dodaję:


10 kwietnia 2011

Niedziela

Wczoraj strasznie mnie przewiało, a dziś doprawiło. Pogoda tak zdradliwa jest - raz świeci słońce, raz wieje okropnie.
Dziś wybraliśmy się na mały piknik na grotę - kolejne moje ukochane miejsce.
Pomimo, że mieliśmy tam prze najróżniejsze chwile - zarówno dobre jak i złe - lubię tam wracać.
Były tam nasze kłótnie, te trudne, ale były też chwile radości i wzruszeń. Były tam również ucieczki przed całym światem i chwile dla nas ;)

Drogę na tramwaj wybraliśmy dłuższą, więc mogłam porobić kilka zdjęć, na dniach na pewno kilka dodam ;)
Niestety nad jeziorkiem tak okropnie wiało, że szybko uciekliśmy do domu, tam czekał na nas obiadek ;d
Teraz wróciłam się troszkę wygrzać, wieczór zapowiada się również miło ;d


9 kwietnia 2011

Sobota

Dzisiejszy dzień od samego początku do samego końca był idealny! ;)
Może poza moim bolącym policzkiem/uchem - bo już sama nie wiem co to jest. Raz pulsuje mi policzek, a raz umieram z bólu w uchu :<
Ale to nie ważne! 
Zaczęło się od pysznego śniadanka, a później mojej ukochanej kawy z lodami :D


3 kwietnia 2011

Niedziela

Kolejna niedziela, poranek i popołudnie jak zawsze męczące z rodzinką, po obiedzie zabrałam się za recenzję, ale jakoś nie potrafię przez nią przebrnąć. Co prawda już bliżej końca jak dalej, ale nie umiem, no nie umiem dojść do końca. Nienawidzę pisać recenzji!
I to tyle marudzenia na dziś :)
Mamy tak cudowną pogodę, że aż nie chciałam wracać do domu! Byliśmy z Przemysławem na lodach i krótkich spacerze w parku. Posiedzieliśmy trochę nad stawem i w końcu uczyłam się opanowywać manual w moim aparacie- efekty są jakie są, a na dodatek po zrzuceniu okazało się wiele prześwietlonych, ale to nie ważne. Ważne jest to jak pięknie się zrobiło za oknem ;)


Tekst alternatywny Tekst alternatywny Tekst alternatywny Tekst alternatywny