SPOSÓB NA KORONKĘ II.

Idąc do pracy minęłam dziewczynkę. Wysoka o masywnej budowie ciała. Ubrania uwydatniały jej masywną budowę ciała i dość duży brzuszek – rybaczki za kolana naciągnięte wysoko ponad pępek i przykrótkawa bluzeczka, która kończyła się w miejscu, w którym zaczynały rybaczki. Włosy miała długie, troszkę zaniedbane, spięte w kucyk. Widać było, że po rozpuszczeniu fryzura byłaby zbyt ciężka do jej twarzy. Szła ze spuszczoną głową. Patrząc na nią zatrzymałam się na moment, przypominała mi ona mnie. Bardzo długo eksperymentowałam ze sobą, bardzo długo nie mogłam wyrażać w pełni siebie poprzez wygląd. Moje włosy nie pasowały do mojego typu urody, tylko podkreślały pyzatą twarz, a ja sama nic z nimi nie robiłam, rosły tylko odbierając mi uroku i dziewczęcości z każdym kolejnym centymetrem. Chodziłam w starych ubraniach po babci, zbyt luźnych jeansach zwężanych do doły (panowała moda na dzwony) i ogromniastych swetrach za tyłek z perełkami lub jakimś zwierzęcym motywem. Moi najbliżsi nie rozumieli, że 11-12-13 latka również potrzebuje czuć się dziewczęco i ładnie, a ja chcąc być dobrą córką/wnuczką nigdy się nie skarżyłam ani buntowałam chowając się wieczorami pod kołdrą by najbliżsi nie widzieli jak cierpię przez komentarze równieśników. Swoją małą kobietkę schowałam gdzieś głęboko w sobie – bawiłam się autami, skakałam po drzewach, nienawidziłam sukienek i biżuterii. Malować zaczęłam się w liceum, wtedy też zaczęłam przechodzić swoją metamorfozę, eksperymentowałam z ubraniami, dodatkami, kolorami – czasem przesadzałam wyglądając jak klaun, czasem próbując być kobieca wyglądała prowokująco, skakałam ze stylu do stylu próbując znaleźć coś dla siebie. Uśmiechnęłam się szeroko uświadamiając sobie, że przez ponad 2 lata przechodzę terapię z tym związaną, uwalniam swoje emocje, pragnienia, poszukuję.. Wszystko dzięki blogowi. Odwracam się jeszcze raz za dziewczyną, przyglądam się jej z delikatnym uśmiechem mając nadzieję, że i ona kiedyś przejdzie swoją terapię, co spowoduje, że będzie czuć się dobrze sama ze sobą, że będzie szła z uniesioną głową. I idę dalej.


Sukienka - Avaro | Grzybek - Atmosphere | Balerinki - Sarenza | Torebka - Pieces | Biżuteria - Stradivarius | Okulary - SinSay













Komentarze

  1. ładna stylizacja, ale fajne jest też to, że nam opowiadasz o sobie. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. z postu na post moja droga przekonują mnie coraz bardziej Twoje krótkie włosy :)
    koronka jest boska <3
    ja też mam za sob podobne eksperymenty i zdjęcia z liceum pousuwałam z dysku :) wstyd patrzec :)

    ściskamy :)
    ania&karol

    OdpowiedzUsuń
  3. urzekł mnie Twój wpis... jest w tym trochę mnie, i zapewne wiele kobiet by się z tym co napisałaś utożsamiło.
    smutno mi się zrobiło czytając to... smutno, że tak mało rodziców uczy swoje małe kobietki - właśnie kobiecości, poczucia się dobrze ze sobą, takie wartości jak szacunek i miłość do ciała powinno się wpajać od małego...
    pozdrowienia... i cieszę się, że znalazłaś swoją drogę :)
    dzięki za podzielenie się swoim doświadczeniem, to było maksymalnie szczere i prawdziwe, choćby dlatego, że przyznałaś się nam, że czasami przesadzałaś ze strojem, czy makijażem - taka była Twoja droga, a to, co osiągnęłaś do tej pory, traktuj jako wielką, osobistą wartość! powodzenia, "gwiazdeczko" :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ślicznie wyglądasz, służy Ci ten kolorek :)

    OdpowiedzUsuń
  5. lubie czytac takie posty, fajne,że się z nami dzielisz takimi opowieściami:)

    a co do stylizacji to piękna sukienka i baleriny:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Chyba większość z nas przechodziła taką drogę - ja chyba przechodzę ją nadal :D hihi
    A w sukienkach wyglądasz cudownie Basiu!!!

    OdpowiedzUsuń
  7. rozumiem, rozumiem, pamiętaj tylko, że tata dał z siebie tyle, ile umiał z siebie dać! :) trzymaj się cieplutko! :) cieszę się, że blogujesz z nami! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zauważyłam, że wiele dziewczyn zakłada bloga, żeby uwolnić emocje, żeby pokazać, że nie tylko w spodniach, że nie na styl chłopięcy. Widziałam parę takich zmian. Z każdej jestem dumna. Ja przez też prawie 2 lata odkąd bloguje zmieniłam się, wiem już w jakim kierunku chcę dążyć, jakie stylizacje pokazywać. Sukcesem jest to, że chcemy to robić. Ty osobiście Basiu zaskakujesz mnie na każdym kroku ♥ Ślicznie wyglądasz! Widzę, że znalazłaś okulary typu "mirror" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w tym opisie jest tez czastka mnie, swojego bloga załozyłam poniekąd w tym celu, Ty już swój cel osiągnęłaś, więc mam nadzieję że mi się równiez uda, pozdrawiam ;-)

      Usuń
  9. fajna stylizacja


    zapraszam do mnie,jeśli ci
    się podoba to zaobserwuj no i komentuj

    http://www.sotheemily.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Trzymam kciuki za tę dziewczynę, żeby również przeszła taką metamorfozę! :) Basia, wyglądasz super, świetna fryzura i kolorystyka zestawu! :*

    OdpowiedzUsuń
  11. piękny tekst Basiu, myślę, że większość z nas odnalazła w tej dziewczynie cząstkę siebie:)
    śliczna sukieneczka:)
    buziaki:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo mnie wzruszył Twój tekst - ja sama dzięki blogowi nabrałam pewności siebie (choć prowadzę go dopiero od roku).
    A co do wyglądu, to śliczna sukienka i świetnie dobrane dodatki :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. piękny wpis :) bardzo podobają mi się te okulary <3 genialne!

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetna stylizacja!
    Podoba mi się to co piszesz, że opowiadasz o sobie. A to co napisałaś to chyba każdy zauważy że to po części jest także o nim. :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Dobrze, że znalazłaś swój styl, który Ci bardzo pasuje. :)
    Świetny zestaw, piękna sukienka. *.*

    OdpowiedzUsuń
  16. Śliczna ta sukienka,bardzo fajny blog,
    ja dopiero zaczynam zabawę z blogowaniem
    zapraszam do mnie http://marthasfashionshake.blogspot.com/
    i pozdrawiam z Piekar Śl :)

    OdpowiedzUsuń
  17. sukienka jest cudna i ten kolor :) śliczna!!!
    Ja też pamietam takie czasy... ciuchy totalnie z innej bajki, nosisz bo musisz, nie chcesz nikogo urazić... tja...
    zaczeło sie liceum i wtedy bunt... nosiłam co chciałam. Dominowała u mnie wtedy czerń, tylko czerń, w kazdej postaci... i glany do wszystkiego :) wyciągnięte swetry i dłuuugie rękawy :) lubiłam to bardzo :) fajne czasy :) a później, już na studiach zakochałam się w kolorach :) i tak zostało :) ale czerń ma zawsze swoje miejsce :)
    pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  18. Oj chyba większość z nas przez to przechodziła. Nie znałam Cię jako dziewczynkę ale zaglądam tu od blisko dwóch lat i faktycznie zauważyłam że stałaś się pewna siebie i bardzo się zmieniłaś. Taki z Ciebie teraz kolorowy motylek, a i włoski super do Ciebie pasują:) Dużo szczęścia Basiu:)

    OdpowiedzUsuń
  19. sukienka jest piękna, ale buty! cudo!!!!:D

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja chyba eksperymentowałam od zawsze :) I nadal to robię, bo to lubię :) Śliczna sukienka :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Genialny look, śliczna sukienka ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. 3mam kciuki za tą dziewczynkę, którą mijałaś na ulicy i za tą piękną, młoda kobietkę którą widzę na blogu - żeby
    nigdy w siebie nie zwątpiła i była szczęśliwa :*

    Wyglądasz cudnie ;*

    OdpowiedzUsuń
  23. Jesteś piękną kobietą! Ja mając dopiero 13 lat właśnie uświadomiłam sobie, że nie każdy ma tak jak ja. Wiele osób nie jest takim jakim jest się naprawdę , podobnie jak ta dziewczyna. Ja, mimo, że dopiero idę go gimnazjum już wiem, że jestem w pełni sobą i utożsamiam samą siebie, otwieram się do ludzi i nie boję się krytyki prowadząc bloga o modzie. Dziękuję, że napisałaś to. Powiem Ci, że aż mi się smutno zrobiło, łza w oku się zakręciła.

    OdpowiedzUsuń
  24. Świetny jest ten krój kurteczki :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Wzruszyłaś mnie tym tekstem, ale nie jak smutnym filmem, a raczej takim ze szczęśliwym zakończeniem, gdzie na koniec z lekkiego rozrzewnienia zakręci nam się łezka w oku:).

    Basiu, jeśli będziesz w Częstochowie (a w końcu masz do odebrania nagrodę), to odezwij się:), byłoby super poznać Cię 'na żywo'.

    OdpowiedzUsuń
  26. Piekny tekst:)
    A jesli chodzi o stylizacje to sukieneczka jest sliczna:)))

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  27. Basiu, to co napisałaś jest wzruszające, głębokie i uderzające szczerością. Widać,że masz dobrą i wrażliwą naturę. Blog modowy to szczególne miejsce właśnie dla Ciebie. A poszukiwania w każdej dziedzinie są fantastycznie. Kibicuję Ci serdecznie, bo jesteś taka....autentyczna.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  28. Rzeczywiście widać tą metamorfozę cofając się do początków bloga. To jest super!

    OdpowiedzUsuń
  29. Pięknie Basiu, idealnie i fasonem i kolorem!

    OdpowiedzUsuń
  30. Przepiękny wpis. Każda z nas przeszła chociaż raz w swoim życiu małą przemianę, oby w tych zmianach każda umiała odnaleźć siebie :)
    Śliczny zestaw, koronkowa sukienka i mi już więcej nic nie potrzeba by się podobało ^^
    Pozdrawiam
    Arleta

    OdpowiedzUsuń
  31. Przepiękne zdjęcia i sukienka również super ;)

    www.kraina-kosmetykow.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  32. pięknie wyglądasz. Idealny fason sukienki i rewelacyjny kolor <3

    OdpowiedzUsuń
  33. Świetnie, że przeszłaś tę metamorfozę, teraz każda dziewczyna mogłaby Ci zazdrościć :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Basiu, pięknie napisane. Dzięki temu, ze jesteś ze swoimi czytelnikami szczera, blog jest autentyczny. Szkoda, że nie rozumie tego spora część blogerek, które uważają się za wyrocznie, wręcz od niemowlęctwa ;) Ja ciągle poszukuję też swojego stylu, choć już teraz mogę wyodrębnić jakieś kilka charakterystycznych cech, to co lubię i w czym się dobrze czuję. A blog bardzo w tym pomaga!

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Wpis po prostu genialny! Słowa ułożyłaś w tak genialny sposób, że czytanie Twoich postów to czysta przyjemność. Wyglądasz cudownie, przepiękna sukienka ;)
    http://anto-nka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  36. Fajna notka, jakoś tak wprawiła mnie w lepszy nastrój. Ale przyznam, że troszkę szkoda mi tej dziewczyny, bo czasem naprawdę wystarczy niewiele (fryzura czy inny krój spodni) żeby czuć się lepiej. Niby błahostka, a jednak.
    Śliczna ta narzutka, w ogóle bardzo ładnie wyglądasz. :)



    OdpowiedzUsuń
  37. Również przeszłam sporą metamorfozę, jeszcze 2 lata temu chodziłam jedynie w długich spodniach, koszulkach, bluzach i 'adidasach'; to był mój uniwersalny zestaw na każdy dzień. W tym czasie też zdarzało się, że chcąc ubrać się troszkę inaczej - wyglądałam śmiesznie. Co do zestawu, świetna sukienka, lubię motyw koronki + ma śliczny kolor.

    OdpowiedzUsuń
  38. KOchana, myślę, że nie jedna z nas takową "terapię" przechodzi dzięki blogowaniu :) ..ja z pewnością :) czasem patrzę na swoje zdjęcia sprzed kilku lat z niedowierzaniem ;) a moje koleżanki podpytują mnie co jakiś czas, jak to było zanim zaczęła mprowadzić bloga, czy często szpilki nosiłam,itp. :) pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  39. jak mi się fajnie Ciebie czytało mogłabym tak w nieskończoność :) powinnaś zacząć pisać książki :) byłabym pierwsza, która by kupiła Twoją książkę ;) a co do stylizacji to jest super Kochana <3 buziaki :**

    OdpowiedzUsuń
  40. super sukienka, chyba spróbuję swoją połączyć z jeansową kurteczką, może wyjdzie tak samo fajnie jak Tobie :D

    OdpowiedzUsuń
  41. moja wczesną młodość strasznie zepsuły kompleksy. byłam zgarbioną, smutną, zakompleksioną myszką. cała podstawówka i całe liceum. to było straszne - moje zycie to były cztery ściany mojego pokoju i książki. smutne i przygnębiające. i tez moi bliscy jakos tego nie zauważali. kompletne odwrócenie i nowe życie zaczęło się zaraz po maturze, kiedy poszłam do swojej pierwszej pracy. a że to była hurtownia budowlana, pełna męzczyzn pracowników i mężczyzn klientów - oni poprzez swoje komplementy pokazali mi że nie jest ze mną tak źle, że mam wiele zalet, które skutecznie ukrywam.
    dzisiaj jestem w wieku takim, ze absolutnie nie mam ani jednego kompleksu, jestm bardzo zadowolona ze swojego wyglądu, a moje ciało jest moim zdaniem własnie teraz w najlepszym swoim okresie - jestem kobietą w każdym tego słowa znaczeniu:)

    OdpowiedzUsuń
  42. przepiękna sukienka...
    a co do tego co napisałaś, ja sama tak cierpiałam prawie całe gimnazjum gdzie mama nie pozwoliła mi obcinać włosów a ja czułam że takie ciężkie, za długie, nieokiełznane odbierają mi pewność siebie. W końcu w technikum się zbuntowałam i sama obcięłam. I sama zaczęłam się ubierać. Już nikomu na to nie pozwalałam. Zaczęłam eksperymentować, szukać. Odkrywać siebie. Teraz jestem na całkiem innej drodze niż 5 lat temu. Każda z nas potrzebuje solidnego kopa aby zacząć szukać siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  43. za to teraz ślicznie wyglądasz.! ;*

    OdpowiedzUsuń
  44. Super wyglądasz. Okulary bardzo mi się podobają ;)

    OdpowiedzUsuń
  45. Ślicznie wyglądasz, ta kurteczka jest zachwycająca :3
    supcarolyn.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  46. Zakochałam się w Twoich pięknych bransoletkach :)

    OdpowiedzUsuń
  47. Perfekcyjnie! Uwielbiam Twoje zestawienie! Ta koronka z tą narzutką idealnie razem wyglądają:)

    OdpowiedzUsuń
  48. Łał, sukienka jest naprawde ladna ;) pasuje do ciebie ;)

    OdpowiedzUsuń
  49. Ja również przechodziłam swoją terapię. Oj i poszukiwałam siebie długo. Byłam typowo emo dziewczynką z czarną zaczesaną grzywką i czachami, byłam kolorowa w skejterskich ubraniach, ktore ani trochę do mnie nie pasowały, hahah. Ale cóż każdy musi to przejść, zeby dotrzeć do siebie.
    Co do stylizacji to wyglądasz pięknie i dziewczęco, cudna sukienka :)

    OdpowiedzUsuń
  50. No nie! Ja też zawsze czułam się jak chłopak, jednak nie ze względów wstydu, wygody, opinii innych. Czułam się wygodnie w moich ogrodniczkach i kaszkietówe, z resorakiem w ręku :) Wszyscy mylili mnie z chłopczykiem, bo miałam krótkie włosy. Do tej pory czuję się dobrze z bardziej męską perspektywą patrzenia na świat. Kobiecość.. Najfajniesze jest to, że my dziewczyny mamy wiele twarzy i to od nas zależy kiedy jaką wykorzystamy :D
    pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  51. świetny post i blog:)

    zapraszam: http://youbeefashion.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  52. Uwielbiam czytać Twoje notki! Są takie lakoniczne i pouczające ;)
    A co do stylizacji to bardzo pasuje Ci takie połączenie kolorów! :)
    pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  53. Znakomicie dobrałaś elementy stroju,
    pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  54. to prawda - blog daje niezwykłe możliwości do rozwoju i wyrażania siebie :-)

    OdpowiedzUsuń
  55. Na każdego przyjdzie czas, w końcu i brzydkie kaczątko nie od razu stało się łabędziem :)
    wyglądasz bardzo dziewczęco

    OdpowiedzUsuń
  56. Fajnie, że dzięki blogowi Twoja samoocena niesamowicie wzrosła. I miejmy nadzieję, że ta dziewczynka również przejdzie metamorfozę i wszystko dobrze się skończy :)))

    OdpowiedzUsuń
  57. Swietna kurteczka, musze sama sie wybrac po taka, bo u mnie w miescie ostatnio nie jest za cieplo :(
    Cudowne okularki !

    Zapraszam <3 Obserwuje :)

    buziaczekgirloo.blogspot.co.uk

    OdpowiedzUsuń
  58. no super! Zawsze wszystko ładnie dobierasz:)

    OdpowiedzUsuń
  59. Swietna stylizacja, a ta kurteczka cudo
    Kisses
    Aga
    www.agasuitcase.com

    OdpowiedzUsuń
  60. Basiaaa ♥
    świetnie dopasowałaś resztę stroju do sukieneczki ;)

    OdpowiedzUsuń
  61. Witam:)
    Basiu, ależ podoba mi się ta sukieneczka:) Koronki są super!
    Pozdrawiam- Anna

    OdpowiedzUsuń
  62. Kiedyś zastanawiałam się nad sukcesem Twojego bloga. Doszłam wtedy do wniosku, że Twój blog jest wyjątkowy, bo Ty jesteś wyjątkową osobą, szczerą, naturalną, autentyczną, ciepłą, otwartą, a przede wszystkim normalną. Nie kreujesz się na kogoś innego, nie chcesz się przypodobać, po prostu pokazujesz jaka jesteś. Tym postem udowodniłaś, że nie pomyliłam się wyciągając takie wnioski :).

    A sukienkę uwielbiam, zresztą już to wiesz.

    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  63. Zapomniałam dodać, że torba też mi się bardzo podoba.

    OdpowiedzUsuń
  64. Jestem z Ciebie dumna! Wygrałaś siebie! Patrząc teraz na Ciebie nie dopatrzyłabym się tamtej dziewczyny, o której pisałaś, ona odeszła, nie pomyślałabym, że ktoś ma tak dobry gust mógł się kiedyś ubierać źle, no ale przez ciernie do gwiazd...:)
    Co do ubrania...gdyby nie ta kurteczka byłoby nudnie i oklepanie, a tak jest zadziornie

    dodaje do obserwowanych,ponieważ jakoś nie miałam do tej pory okazji tego zrobić:)
    zapraszam w wolnej chwili do mnie na wywiad z Ag Jensen
    http://jestemtylkosnem.blogspot.com/2013/07/agi-jensen-wywiad.html

    pozdrawiam gorąco i powodzenia w dalszym ulepszaniu siebie!

    OdpowiedzUsuń
  65. Basiu wyglądasz świetnie :)
    wszystko mi sie podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  66. Na prawdę ładnie Ci w tej fryzurze, a w tym kolorze miętowym Ci bardzo do twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
  67. The dress looks stunning on you!! Great outfit and we love your blog too <33
    Did you want to follow each other? If so let us know :D xx
    www.junkjournal100.blogspot.co.uk

    OdpowiedzUsuń
  68. Piękny i przede wszystkim porażająco szczery tekst!

    Kolory sukienki i kurtki świetnie ze sobą grają.

    OdpowiedzUsuń
  69. Cudowny kolorek sukienki :)
    Zapraszam.

    OdpowiedzUsuń
  70. nigdy nie byłam przekonana do takich sukienek, ale u Ciebie bardzo mi sie podoba!!:)

    OdpowiedzUsuń
  71. Wspaniały blog :)) naprawdę ciekawie piszesz ♥ a stylizacja jest przepiękna!
    Tak się cieszę, że przypadkowo znalazłam twojego bloga! :))
    Może zaczniemy się obserwować? Jedynie daj mi znać
    Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  72. Świetna stylizacja *.* Bardzo fajny blog :)
    Zapraszam do mnie :)
    juliavouge.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  73. ślicznie! uwielbiam twoje kobiece połączenia!pozdrawiam kochana:*

    Ola

    OdpowiedzUsuń
  74. u mnie na blogu powstała lista blogów numer 1
    i jesteś na taj liście:http://www.sotheemily.blogspot.com/2013/08/to-co-kocham-
    to-co-mnie-inspiruje.html#more

    zapraszam do mnie,jeśli ci
    się podoba to zaobserwuj no i komentuj

    http://www.sotheemily.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  75. Super wyglądasz :)
    Boska sukienka <3
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie :*

    OdpowiedzUsuń
  76. każdy chyba przechodził w życiu taki okres w mniejszym lub większym stopniu. Myślę, że z połowa tekstu do mnie też pasuje. Ważne by w tym wszystkim wreszcie odnaleźć siebie.

    buziaki kochana :*

    OdpowiedzUsuń
  77. co do teksty, można sie utożsamić :)
    świetnie wygladasz, na pierwszy rzut oka kurtka do takiej sukienki niby nie pasuje, ale wygląda jednak świetnie ! :)

    OdpowiedzUsuń
  78. Rzeczywiście jest to sposób na koronkęęę ...sukienka jest piękna , a ty wyglądasz w niej kwitnąco..


    Torebka nieziemska





    POZDROWIENIA

    ZAPRASZAM DO POMOCY W ROZKRĘCANIU MOJEGO BLOGA


    TORI DIS <3

    OdpowiedzUsuń
  79. Wszyscy przechodzimy etap poczwarki po to aby w końcu zmienić się w piękne motyle! Ty już jesteś pięknym kolorowym motylem i ta dziewczynka też nim kiedyś będzie <3 Wyglądasz cudnie! Pozdrawiam :-*

    OdpowiedzUsuń
  80. Ja to się niestety jakoś do koronki przyzwyczaić nie mogę, jedynie gdzie dopuszczam koronkę to przy wykończeniu rękawów sukni ślubnych :D

    OdpowiedzUsuń
  81. Okulary są świetne! Cały zestaw mi się podoba ;) Ja dziś wstawię look z podobnymi, tylko, że w kolorze niebieskim :)

    OdpowiedzUsuń
  82. ślicznie wyglądasz.

    Pozdrawiamy
    manastyl.startblog.pl

    OdpowiedzUsuń
  83. wiesz co? po przeczytaniu tego posta nasuwa mi się jedna myśl: wszystkim życzę TAKIEJ terapii i TAKIEJ metamorfozy:) buziaki Basiu:*

    OdpowiedzUsuń
  84. śliczna sukienka:)

    po tym opisie to fajnie by było żeby każdemu tak się udało;) bo to zwiększa też swoją pewność siebie:)

    OdpowiedzUsuń
  85. bo vintage :D też ją wielbię ♥

    OdpowiedzUsuń
  86. wyglądasz w tym zestawie rewelacyjnie :)

    OdpowiedzUsuń
  87. ślicznie wyglądasz, bardzo lubię takie dziewczęce sukienki :)

    OdpowiedzUsuń
  88. mądry wpis i masz wiele racji. ale na tego typu zmiany, szczegolnie w psychice, niestety potrzeba wiele czasu. przykre jest to, że niektórym kobietom nigdy nie udaje się przejść takiej metamorfozy i często zostają takie nieszczęśliwe, same zesobą...
    ślicznie wyglądasz, baardzo kobieco! w dodatku ta fryzura dodała Ci blasku. kwitnąco! :)

    OdpowiedzUsuń
  89. Świetnie to opisałaś ja też ciągle poszukuje własnego ja, walczę z kompleksami, bo to przez nie tak wiele tracę, one mnie zniechęcają do wielu rzeczy.. ale nie ważne jakoś daję radę :) koko dżambo i do przodu :P
    Bardzo podoba mi się to zestawienie, sukienka ma śliczny kolor. Ja teraz rozkminiam z czym połączyć brzoskwinkową sukienkę żeby ładnie wyglądało :)

    OdpowiedzUsuń
  90. śliczne połączenie, szarmancja i styl;) bardzo fajnie dobrałaś tą codzienna kurteczkę do tej dziewczęcej sukieneczki ;) obserwuję i zapraszam do mnie : http://mystylekasiaaa.blogspot.com/2013/07/holidays-in-niechorze.html?showComment=1375612069824#c1756124920786024658

    OdpowiedzUsuń
  91. poszukiwanie własnego miejsca to trudna i czasem skropiona łzami droga
    a Twoja sukienka jest urocza, śliczny letni kolor i do tego koronka :) super!

    OdpowiedzUsuń
  92. no super opowidanie teraz napisz ksiazke...

    OdpowiedzUsuń
  93. Zachwycająca sukienka i zachwycający tekst, brawo!:)

    OdpowiedzUsuń
  94. Twój post wydobył ze mnie podobne wspomnienia a na koniec nawet wywołał uśmiech na mojej twarzy :) Blog jest świetnym miejscem do rozwijania swojego stylu, bo mamy wszystko udokumentowane, możemy prześledzić błędy i mamy też wgląd na całą swoją metamorfozę :)

    OdpowiedzUsuń
  95. ooo bardzo ładna ta sukieneczka :)
    a to okularki mmm <3

    OdpowiedzUsuń
  96. perfekcyjna stylizacja!
    pięknie wyglądasz:)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz