31 lipca 2013

SPOSÓB NA KORONKĘ II.

Idąc do pracy minęłam dziewczynkę. Wysoka o masywnej budowie ciała. Ubrania uwydatniały jej masywną budowę ciała i dość duży brzuszek – rybaczki za kolana naciągnięte wysoko ponad pępek i przykrótkawa bluzeczka, która kończyła się w miejscu, w którym zaczynały rybaczki. Włosy miała długie, troszkę zaniedbane, spięte w kucyk. Widać było, że po rozpuszczeniu fryzura byłaby zbyt ciężka do jej twarzy. Szła ze spuszczoną głową. Patrząc na nią zatrzymałam się na moment, przypominała mi ona mnie. Bardzo długo eksperymentowałam ze sobą, bardzo długo nie mogłam wyrażać w pełni siebie poprzez wygląd. Moje włosy nie pasowały do mojego typu urody, tylko podkreślały pyzatą twarz, a ja sama nic z nimi nie robiłam, rosły tylko odbierając mi uroku i dziewczęcości z każdym kolejnym centymetrem. Chodziłam w starych ubraniach po babci, zbyt luźnych jeansach zwężanych do doły (panowała moda na dzwony) i ogromniastych swetrach za tyłek z perełkami lub jakimś zwierzęcym motywem. Moi najbliżsi nie rozumieli, że 11-12-13 latka również potrzebuje czuć się dziewczęco i ładnie, a ja chcąc być dobrą córką/wnuczką nigdy się nie skarżyłam ani buntowałam chowając się wieczorami pod kołdrą by najbliżsi nie widzieli jak cierpię przez komentarze równieśników. Swoją małą kobietkę schowałam gdzieś głęboko w sobie – bawiłam się autami, skakałam po drzewach, nienawidziłam sukienek i biżuterii. Malować zaczęłam się w liceum, wtedy też zaczęłam przechodzić swoją metamorfozę, eksperymentowałam z ubraniami, dodatkami, kolorami – czasem przesadzałam wyglądając jak klaun, czasem próbując być kobieca wyglądała prowokująco, skakałam ze stylu do stylu próbując znaleźć coś dla siebie. Uśmiechnęłam się szeroko uświadamiając sobie, że przez ponad 2 lata przechodzę terapię z tym związaną, uwalniam swoje emocje, pragnienia, poszukuję.. Wszystko dzięki blogowi. Odwracam się jeszcze raz za dziewczyną, przyglądam się jej z delikatnym uśmiechem mając nadzieję, że i ona kiedyś przejdzie swoją terapię, co spowoduje, że będzie czuć się dobrze sama ze sobą, że będzie szła z uniesioną głową. I idę dalej.


Sukienka - Avaro | Grzybek - Atmosphere | Balerinki - Sarenza | Torebka - Pieces | Biżuteria - Stradivarius | Okulary - SinSay



27 lipca 2013

MOJA ODPOWIEDŹ NA SPORTOWY TREND

Już połowa wakacji za mną, ale ten czas szybko zleciał! A skoro przede mną już niewiele czasu do wykorzystania to pora podsumować to, co się wydarzyło. Robię to bardziej dla siebie niż dla was, miałam wiele założeń i planów na te wakacje; ale przy okazji chcę też się troszkę usprawiedliwić. Mało mnie tu jest.
Założenia miałam proste – nowe doświadczenia, nowe umiejętności, odpoczynek. Myślę, że cel osiągnęłam i z czystym sumieniem mogę postawić przed sobą kolejne wyzwania. 
Przez ostatnie dwa miesiące miałam okazję uczestniczyć w dwóch szkoleniach – Fake Free oraz Opiekuna Kolonijnego.
Spędziłam mnóstwo czasu na zabawach z dziećmi na ulicy i rozmowach z rodzicami; powyciągałam z tego sporo wniosków i myślę, że zdobyłam wiele umiejętności; z resztą z każdym dniem dzieciaki uczą mnie czegoś nowego.
Nauka gotowania i pieczenia – w końcu mam czas i możliwości, a przy okazji zobaczyłam, że kuchnia to bardzo fajne miejsce, a przyrządzanie obiadu czy deseru bardzo odpręża. Mieszając składniki, czekając aż coś się podpiecze, ugotuje mogę odprężyć się i troszkę pomyśleć, czasem pomarzyć.
Odpoczynek – udało nam się wyrwać na dwie wycieczki; udało mi się spędzić dłuższe chwile z książką; udało mi się obejrzeć kilka filmów, które chciałam; udało mi się wyspać.
Zabrałam się za siebie – bardziej niż do tej pory. Dwa treningi dziennie, jeden ogólny, drugi na nogi. Chciałam schudnąć, teraz chcę jedynie się ujędrnić, podnieść kondycję i troszkę zmniejszyć objętość ud, mam nadzieję, że w październiku będą już widoczne pierwsze efekty.
A przy okazji: udało mi się troszkę uporządkować pokój, teraz czeka aż odłożę więcej pieniędzy by go wyremontować; podjęłam kilka ważnych decyzji i stałam się bardziej samodzielna; poznałam sporo nowych osób; zorganizowałam półkolonie, właściwie są dopiero przede mną, mam nadzieję, że wyjdą tak jak założyłam; wzięłam udział w kilku akcjach; ogarnęłam troszkę badania do pracy magisterskiej.
A teraz, co przez drugą część wakacji?
Odpoczynek – teraz on jest numerem jeden i chcę by aktywności przeplatały jego, a nie on próbował znaleźć jakąś chwilę dla siebie pomiędzy działaniami.
Wakacyjny wyjazd – pomysłów mamy coraz więcej; jestem ciekawa, który uda się zrealizować. A że myślimy i planujemy to i u mnie pojawiły się drobne marzenia – mam ochotę usiąść na plaży z kubkiem kawy i wpatrywać się w fale morza. Mam ochotę zobaczyć jakieś małe miasteczko, którego nie znam; takie żyjące tradycją; chcę poczuć tę tradycję. Wejście na wysoką górę, taką, na którą ledwo wejdę i z radością będę patrzeć w dół nie dowierzając, że pokonałam taką odległość. A poza tym mam ochotę wyłączyć telefon i spacerować pomiędzy nieznanym.


Spodenki - H&M | Top - nn | Bluzka - sh | Buty - New Age | Zegarek - Jelly



23 lipca 2013

ALVERDE, P2, BALEA


Alverde to linia naturalnych kosmetyków wolnych od substancji zapachowych, barwników, wypełniaczy i konserwantów. Produkowane są na bazie roślinnej, wykorzystują substancje pochodzące z roślin, olejów i minerałów, 50% z nich jest z upraw kontrolowanych. Nie są testowane na zwierzętach, sprawdzone są pod względem dermatologicznym, posiadają certyfikat BDIH Kontrollierte Naturkosmetik.

ALVERDE SENSITIV REINIGUNGSEMULSION

O emulsji:
 Emulsja do mycia twarzy z rumiankiem,
 Można stosować do demakijażu
 Wmasowujemy emulsję z odrobiną wody w twarz, następnie spłukujemy letnią wodą.
Moja opinia:
Oczyszcza skórę;
Idealnie usuwa sebum;
Sprawdza się również jako maseczka na twarz, ja nakładałam ją na kilka minut, a następnie myłam twarz emulsją jak zawsze;
Nawilża, pomimo usunięcia sebum na mojej twarzy nie pojawiały się wysuszone miejsca, a zazwyczaj miałam z tym problem;
Delikatna, kremowa konsystencja;
 Bardzo wydajny;
Odpręża, koi skórę twarzy;
 Świetnie radzi sobie ze zmyciem makijażu, nie potrzebowałam już mleczka do demakijaży;
 Zapach kojarzy mi się z syropem, ale bardzo szybko się przyzwyczaiłam i przestałam zwracać na  niego uwagę;
Emulsja dostępna w Zielonej Drogerii w cenie 16zł za 150ml, TUTAJ

15 lipca 2013

MINIMALISTYCZNE B&W

Duża, klasyczna, czarna. Jest dla mnie źródłem inspiracji. Jest także moim ulubionym dodatkiem; mam wrażenie, że dopełnia każdą rzecz znajdującą się na moim wieszaku; a do tego mieści wszystkie moje skarby.
Sukienka, gdy ją kupowałam leżała lepiej. Chyba pierwszy raz nie jest mi z tego powodu żal, wręcz przeciwnie.. motywuje mnie. Uwielbiam jej materiał, hafty i koronki są dla mnie ponadczasowe, mam do nich słabość.
Bransoletka i kolczyki to jedne z tych dodatków, które do mnie mówiły. Są tak urocze, że musiałam je mieć.
Sandałki już znacie, moje ulubione. Myślę, że to jedna z tych par butów, która służyć mi będzie kilka sezonów. 


Sukienka - sh | Torebka - Mosquito | Buty - Czas na buty | Biżuteria - BG style | Okulary - ZeroUV



12 lipca 2013

DENIM DRESS ♥

W wakacje zaczynam dzień bardzo wcześnie. Poranek jest dla mnie czasem, w którym mogę zwolnić tempo i pobyć na chwilę sama ze sobą. Moja poranna kawa zamiast rytualnych 20 minut zaczyna trwać godzinę, czasem dwie.. Z każdym łykiem zatrzymuję się by uspokoić swoje myśli, wyciszyć się i przeanalizować, co się wydarzyło. Czasem odczuwam przy tym ogromną dumę, czasami moje policzka robią się czerwone ze wstydu przed samą sobą. Podczas dzisiejszych rozmyślań przy kawie i analizowaniu sytuacji, w której się znalazłam stwierdzam, że przez ostatni rok bardzo się zmieniłam. W każdym, najdrobniejszym aspekcie mojego życia coś się zmieniło. Patrzę na siebie i dochodzę do wniosku, że bardzo dojrzałam. W zeszłym roku, w wakacyjne poranki wyobrażałam sobie siebie w roli kobiety spełniającej się zawodowo, biegającej od spotkania na spotkanie z kubkiem kawy. Dziś w lustrze widzę kobietę z moich pragnień, która powoli zaczyna być samodzielna i która wzięła swoje życie we własne ręce.
Doczekaliśmy się czasów, w których narzekanie jest na porządku dziennym. W których mówienie chciałabym, ale w naszym kraju tłumaczy ludzką obojętność i lenistwo. Na każdym kroku musimy się zmagać z negatywnymi opiniami. Ciekawa jestem skąd takie pesymistyczne spojrzenie na życie się wzięło; bo przecież mamy mnóstwo przykładów na to, że chcieć to naprawdę móc; że jeśli się naprawdę chce to wszystko można osiągnąć i do wszystkiego dojść.

Sukienka - MotelRocks | Bluza - Mosquito | Torebka - Mosquito | Balerinki - nn | Okulary - Glitter | Naszyjnik - Reserved



9 lipca 2013

KORAL & BIEL

Lipiec okazał się miesiącem prób i zmian. Wystawił na próbę moją cierpliwość, opanowanie i radzenie sobie z problemami. Każdego dnia kładł pod nogi nowe kłody by sprawdzić jak radzę sobie z przeszkodami, sprawdzał czy moja sprawność się podnosi. Każdego dnia, gdy już zaczynałam wierzyć, że wszystko zaczyna się układać pojawiało się coś nowego. Wiele spraw musiałam przemyśleć na nowo, wiele decyzji podjąć w emocjach, wiele zmienić w swoim życiu.. Jednak obracając się za siebie, patrząc na wszystkie moje decyzje i problemy stwierdzam, że pomimo to kocham życie i cieszę się, że mogę je dzielić z kimś, kto idzie ze mną ramie w ramię w najtrudniejszych chwilach.

Spódniczka - Avaro | Bluzka - Mosquito | Torebka - Mosquito | Sandałki - Elilu | Zegarek - Edibazzar | Naszyjnik - House | Okulary - ZeroUV



2 lipca 2013

W MIEJSKIM KLIMACIE

Styl miejski to jeden z tych, do których mam największą słabość. Z wielkim zainteresowaniem pochłaniam kolejne propozycje zestawów, z zaciekawieniem oglądam się za każdą mijaną osobą ubraną w ten sposób. Sama jednak wciąż poszukuję jego idealnej interpretacji dla siebie. Dziś kolejna próba, kolejne podejście.

Bluza - Wasted | Plecak - Chicnova | Spódniczka - H&M | Bransoletki - Jubileo | Trampki - nn



Tekst alternatywny Tekst alternatywny Tekst alternatywny Tekst alternatywny