30 września 2013

DESZCZOWO-SŁONECZNY DZIEŃ

Ostatnie dni męczyły nas deszczowo-słoneczną aurą. W ciągu godzinnego spaceru można było kilka razy przemoknąć i wyschnąć od silnych promieni słońca. Dodatkowo silny wiatr i różnice w odczuwalnej temperaturze, co kilka centymetrów sprawiały, że każdego dnia stawałam przed dylematem – nie mam się, w co ubrać. Każde dłuższe wyjście z domu budziło we mnie frustrację – bo co ja mam założyć?

Z kaloszami od zawsze miałam problem, podobają mi się wszystkie, jednak w ogóle nie czuję się w nich komfortowo. Po znalezieniu idealnych moje dylematy z pogodą minęły. Ubieram rozkloszowany płaszczyk ze śliskiego materiały, wkładam kalosze, a do torebki wsuwam okulary. Na szczęście te zestawy mogę jeszcze odłożyć na bok, bo wróciła polska złota jesień, ale teraz już jestem gotowa na każde psoty pogody.

Płaszcz - Topshop | Komin - allegro | Torebka - nn | Okulary - Sin Say | Kalosze - Czas na Buty



27 września 2013

ZAKUPY ATLANTIC

Na początku wakacji stworzyłam listę rzeczy do zrobienia i kupienia. W dwóch z dwudziestu dwóch punktów znajdowały się: nowe biustonosze oraz szlafrok. W środę miałam okazję wybrać się na zakupy do salonu Atlantica, gdzie mogłam: przejrzeć nową kolekcję, zakupić bieliznę oraz skorzystać z profesjonalnego brafittingu. Ta trzecia opcja cieszyła mnie najbardziej. Do tej pory zakup biustonosza wywoływał we mnie negatywne emocje, jestem osobą dość wstydliwą, więc poproszenie ekspedientki w sklepie z bielizną o pomoc było ponad moje możliwości. Zakupy zawsze kończyły się na wyborze tego samego modelu, który już dobrze znam i idealnie leży, czasem w innym kolorze. W sklepie czekała na mnie przemiła sprzedawczyni, która od razu wzięła mnie pod swoje skrzydła. Po zmierzeniu, krótkiej rozmowie na temat moich obaw oraz przejrzeniu kolekcji wróciłam do przymierzalni z 3 biustonoszami o całkiem innych krojach niż te, które do tej pory nosiłam. Dwa z nich okazały się dla mnie idealne, wróciły ze mną do domu. Oprócz nich wróciłam również z nową wiedzą na temat doboru stanika. Pewnie większość z was już o tym wie, ja jednak nie miałam pojęcia, że gdy decyduję się na większy obwód powinnam zdecydować się na mniejszą miseczkę.

Jeśli chodzi o nową kolekcję to mnie totalnie zauroczyła! Króluje grafit, bordo, biel, czerń, szarości i ecru - kolory, które uwielbiam i w których czuję się najlepiej. Również jest duży wybór kroi, mnie najbardziej zauroczyły bardotki, żałuję że do nich był tylko jeden model majtek, mam nadzieję, że oferta zostanie poszerzona zwłaszcza o bordowe modele. Oprócz bielizny zaciekawiona byłam jesienno-zimowa kolekcją szlafroków. Mój poprzedni pogryzł psiak, więc od dawna szukałam idealnego. Na początku chciałam się zdecydować na śliczny brzoskwiniowy, ostatecznie postawiłam na miękką szarość - to chyba mój najlepszy zakup od baaaardzo dawna.



22 września 2013

MARMURKOWA SUKIENKA Z PARKĄ

Wakacje dobiegają końca, sama nie wiem, kiedy to minęło. Był to okres twórczy i rozwijający mnie, a wrzesień okazał się idealnym zakończeniem tego dobrego czasu. Był pełen nowych doświadczeń, nabyłam nowe umiejętności, poznałam nowe (wspaniałe!) osoby, zobaczyłam nowe miejsca. Czuję się dobrze z tym całym bagażem, który zbierałam przez ostatnie 3 miesiące. Mam wrażenie, że każdy dzień, każdy moment tego okresu miał wpływ na dopełnianie się mojego ja. Do pełnej satysfakcji marzy mi się jeszcze krótki wyjazd z Przemysławem, mam nadzieję, że uda nam się w któryś z najbliższych weekendów wyrwać gdzieś za miasto. A tymczasem czas przełączyć się na nowy tryb – szkolno-pracowniczy! W tym półroczu prowadzę dwa warsztaty jestem strasznie ciekawa co one przyniosą! ;)

Płaszcz - Front Row Shop | Kapelusz - Front Row Shop | Sukienka - H&M | Naszyjnik - prezent od Ewy | Buty - Perfect Style



17 września 2013

MAŁA ELEGANCJA

Ostatni tydzień był pełen nowych doświadczeń, które w pewien sposób dopięły moją metamorfozę. Wyjazd do Warszawy okazał się jedną z lepszych przygód! Poznałam niesamowite osoby i z tego miejsca pozdrawiam i dziękuję za przemiło spędzony czas Ewie, Ewie i Paulinie! ;)
Z jedną Ewą poczułam silną więź, niesamowite, spotkałyśmy się jedynie dwa razy, a miałam wrażenie, że znamy się od dawna. Świetnie się rozumiałyśmy i mam wrażenie, że udało się jej poznać mnie tam dobrze jak mało, komu. Z drugą Ewą udało nam się tylko raz spotkać, ale było to południe pełne wrażeń! Kawa, herbata, ciastka, plotki, wymiana ubraniami, dawno nie miałam tak miłego babskiego popołudnia. Paulina natomiast mnie przygarnęła w swoje progi dbając bym czuła się tam w tym ogromnym mieście jak w domu. Te kilka dni spędzonych w Stolicy pokazało mi także jak wspaniałych ludzi mam przy sobie. Ludzi, którzy „byli” tam przy mnie. Cieszę się, że znalazłam się w takiej grupie, która na każdym kroku udowadnia mi, że cokolwiek by się nie działo to mogę na nich liczyć. Jeśli chodzi o samo szkolenie to wiele we mnie zmieniło. Zmieniło samoświadomość, pomogło uwierzyć w siebie i swoje kompetencje. Pokazało moją „pracę” od innej strony pozwalając się zdystansować. To był dobry czas, bardzo owocny, bardzo rozwijający. Ubolewam jedynie, że Warszawa przywitała mnie deszczami i nie mogłam wszystkiego co chciałam zobaczyć! ;)

Spódnica - H&M (sh) | Buty - Elilu | Marynarka - sh | Bluzka, pasek - nn | Naszyjnik - Konewka Szczęścia | Torebka - Oasap



10 września 2013

WARSZAWA

Jestem zarazem podekscytowana i przerażona. Przede mną mój ostatni wakacyjny punkt w inwestycji w siebie. Dziś wyjeżdżam na 3–dniowe szkolenie do Warszawy. Przyznam, że jeszcze nigdy nie miałam okazji być w stolicy tak długo, do tego nigdy nie podróżowałam sama. Jestem bardzo ciekawa jak sobie poradzę i co mnie czeka. Mam nadzieję, że przywiozę ze sobą mnóstwo pozytywnych wspomnień, nową wiedzę, nowe doświadczenia i znajomości. Do usłyszenia! ;)
PS. Zainteresowanych zapraszam na instagram, będę starała się tam pokazywać wam co u mnie ;)

Sukienka - sh | Kapelusz - Terranova | Buty - Perfect style | Torebka, biżuteria - nn | Kurtka - Oasap



5 września 2013

B&W BOYFRIEND

Wierzę, że dobro, które dajemy innym do nas wraca. Wierzę, że każdy dobry gest zmienia świat. Bo to właśnie w najdrobniejszych gestach jest siła. Jeden szczery uśmiech od nieznajomego na ulicy powoduje, że my uśmiechamy się do kolejnej osoby. Czyjaś pomocna dłoń powoduje, że w podobnej sytuacji sami chcemy pomóc drugiej osobie. To jest bardzo proste i chyba, dlatego tak trudne, niczym w jednym z moich ulubionych filmów: Podaj Dalej. Jest on jedną z moich motywacji do pracy, był jednym z impulsów, który uświadomił mnie, co chciałabym robić w życiu. Dlatego gdy tylko zobaczyłam u Sandrynki zabawę o tej samej nazwie od razu postanowiłam wziąć w niej udział. Zasady są prościutkie. Dwie pierwsze osoby, które zgłoszą chęć udział pod tą notką dostaną ode mnie upominek. Same muszą również ogłosić zabawę u siebie i wysłać upominek do dwóch kolejnych osób i tak dalej – nasze drobne gesty, ciepłe słowa, cząstka nas wyruszy w świat, a może przy okazji tej podróży coś zmieni w czyimś życiu? Na wykonanie zadania mamy calutki rok, mam jednak nadzieję, że uda nam się wykonać to prędzej ;)

Marynarka - Marks & Spencer | Spodnie - H&M | Trampki - Perfect style | Biżuteria - nn | Torba - Mosquito | Bluzka - sh




1 września 2013

CZERŃ I SZAROŚĆ.

I już wrzesień, drugi najbardziej przełomowy miesiąc w moim roku. We wrześniu zawsze układam listę nowych postanowień, we wrześniu się urodziłam, w ostatnich latach to we wrześniu wyjeżdżaliśmy na wakacje. Wrzesień to też okres półmetków – półrocznic blogowania i półrocznic z Przemysławem, taki mój mały punkt kulminacyjny wielu ważnych spraw. Wrzesień jest dla mnie także miesiące zmian i inspiracji, inspiruje mnie w nim każdy dzień, cieszy każdy poranek i gest, każdy podmuch wiatru i każdy spacer po pierwszych szeleszczących liściach. Miesiąc zadum i refleksji.
Tegoroczny wrzesień zaczął się od zmęczenia i przeziębienia, mam nadzieję, że oba szybko miną i pozwolą mi w pełni trwać w każdej chwili czerpiąc z niej jak najwięcej.
Dziś mam dla was już typowo jesienny zestaw (miał go udekorować jeszcze mocniejszy akcent w postaci mocnej szminki, ale niestety.. dopadła mnie opryszczka). Można też powiedzieć, że jest zapowiedzią najbliższych zestawów. Patrzę na siatki i kartony z jesiennymi rzeczami i zastanawiam się czy to ja staję się tak bardzo przewidywalna czy to jednak moda postanowiłam puścić do mnie oczko. Przechodzę obok witryn sklepów i jestem zauroczona – wszędzie królują moje kolory i fasony, w których czuję się najlepiej. Nawet moja dwuletnia bordowa szminka ma teraz swoje 5 minut. Tak czy inaczej ja powoli wracam do moich korzeni przy okazji ciesząc się, że odnajdują się one w tegorocznych kanonach ;)


Spodnie, bluzka, komin - H&M | Buty - Perfect Style, tutaj | Bransoletka - Sinsay | 
Torebka - play.work.create* | Kolczyki - Świat Spinek | Sweter - sh



Tekst alternatywny Tekst alternatywny Tekst alternatywny Tekst alternatywny