KOMERCJA

Cały rok przepełniony jest „komercyjnymi świętami”. Już od pierwszych tygodni wita nas Dzień Babci oraz Dzień Dziadka. Następnie przychodzi Święto Zakochanych; Dzień Kobiet, Chłopaka i Dziecka; Dzień Matki i Ojca. Żadne z tych dni nie wywołuje aż tak silnych emocji, co zbliżające się walentynki. Tłumy par na mieście, wysokie ceny produktów z sercami oraz miliony bombardujących nas reklam i ulotek. Już na kilka dni przez (a czasem i kilkanaście) zaczynają się protesty singli mówiące o swojej niechęci do tego dnia. Przez ostatnie lata uważałam walentynki za spisek marketingowców. Chociaż przyznać muszę, że miałam duży sentyment do 14 lutego, właśnie wtedy mój ukochany postanowił wykonać pierwsze kroki by zmienić nasze relacje. 
Dziś wracam wspomnieniami do przeszłości zastanawiając się jak było kiedyś i dlaczego tak bardzo lubiłam walentynki. Przecież kiedyś było tak samo dużo chaosu wokół tego dnia. Gdy byłam malutką dziewczynką dzień zakochanych spędzałam z Tatkiem. Pamiętam jak 14 lutego od rana przygotowywał ciasto, którym zajadaliśmy się wspólnie wieczorem przy grach planszowych i długich rozmowach. Pamiętam mój beztroski uśmiech i radość z trwającej chwili. Jako nastolatka walentynki spędzałam z przyjaciółkami – wspólne oglądanie filmów, ogromna ilość smakołyków, wspólnie spędzona noc pełna wygłupów i rozmów. Każdą z osób, z którą spędzałam ten dzień na swój sposób kochałam; każda z nich była dla mnie bardzo ważna, a ten dzień pozwalał mi w sposób zwyczajny z nutką niezwykłości przypomnieć sobie o tym.
Dziś z niecierpliwością czekam na 14 lutego. Rano przeniosę się w świat małej Basieńki przygotowującej babeczki dla najbliższych jej osób oraz kolację dla najważniejszego mężczyzny w jej życiu by wieczorem przenieść się w świat nastolatki zasiadając przy wspólnym posiłku i filmie. Przecież oprócz miłości łączy nas także przyjaźń, którą warto pielęgnować. Jako młoda kobieta uśmiecham się na samą myśl o moim idealnym dniu przygotowując ulubioną sukienkę, planując makijaż i fryzurę. Na przekór protestom przeciw komercyjności walentynek i niechęci do tego dnia pragnę cieszyć się chwilą zachęcając was do tego samego. Ważny jest taki dzień w roku by pokazać bliskim jak ważni są dla nas. Nawet, jeśli robimy to, na co dzień to warto mieć dzień w roku, w którym zwalniamy tempo i cieszymy się chwilą tu i teraz, relacją z bliskimi nam osobami, więzią łączącą nas z ukochaną osobą, Babcią, Dziadkiem, Mamą, Tatą..
W czasach, w których przystało nam żyć, gdy każda okazja jest tylko pretekstem dla marketinkowców i mediów do komercjalizowania każdego dnia ważne jest nasze nastawienie. Ważne jest byśmy dostrzegali pozytywne aspekty każdego dnia czy święta, najmniejsze drobiazgi, które pozwolą nam się cieszyć z możliwości jakie są przed nami.

Tunika - Avaro.pl | Buty - Terranova | Naszyjnik - Tutaj | Pierścionek - H&M | Koronka - pasmanteria











Komentarze

  1. Ojej jaka elegancka Basienka ! do twarzy Ci w koczku :)
    ale widziałam na insta zmiany ;>

    OdpowiedzUsuń
  2. Basiu wyglądasz ślicznie! :) A co do Walentynek to mnie śmieszą te prezenciki, które sobie ludzie robią, typu maskotki, czy tym podobne "pierdółki". Ja wolę wybrać się np. do kina, aby wspólnie spędzić miło czas. Ale lubię Walentynki, na swój sposób oczywiście :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetnie wyglądasz, bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  4. fajnie wyglądasz :)
    a walentynki jak każde inne komercyjne święta warto spędzić po prostu razem

    OdpowiedzUsuń
  5. Uhuhu ale nogi pokazałaś! :) Sukienka jest śliczna, urocze są te dodatki, czyli falbanka na dole i kokardka na plecach! Naszyjnik też śliczny dobrałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  6. jak sie ciesze ze mamy ten sam rozmiar, pewnie nie jeden ciuszek jeszcze od Ciebie odkupie :D

    sliczny zestawik!

    OdpowiedzUsuń
  7. Komercja komercją...ważne żeby spędzić ten dzień miło. I tak jak piszesz- z bliskimi osobami :).
    Powodzenia przy pieczeniu babeczek, ja właśnie myślę nad jakimś ciachem :).

    OdpowiedzUsuń
  8. Ta sukienka jest dla Ciebie stworzona :)
    A jeśli chodzi o komercyjne święta - może to prawda, ale to nie zmienia faktu, że jedynie od nas zależy jak je spędzimy :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetnie wszystko skomponowane, zwłaszcza dodatki do sukienki. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Oj, tak niedługo Walentynki, a ja jeszcze nie zastanawiałam się co kupić mojego mężowi :(

    OdpowiedzUsuń
  11. Tunikę mam podobną. ;) A co do Walentynek, to moja 5 rocznica związku, więc nie obchodzę tego dnia, jako święto zakochanych, tylko jako rocznicę :) Chociaż 5 lat temu walentynki przekonały mnie do powiedzenia ważnych słów i nigdy tego nie pożałuję :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Właśnie ważne jest żeby mieć taki Dzień dla tych, którzy są dla nas Wyjątkowi i zajmują szczególne miejsce w naszym sercu.
    Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Jaka śliczna <3 Cudownie wyglądasz, bardzo podobają mi się Twoje buty :*

    OdpowiedzUsuń
  14. Nawet święta Bozego Narodzenia nie smakują już tak jak dawniej :(
    Komercja zabija wszystko ;(

    OdpowiedzUsuń
  15. świetnie wyglądasz :)
    super koturny

    OdpowiedzUsuń
  16. Te buty są mega! Ciągle się nimi zachwycam! :D

    OdpowiedzUsuń
  17. ale pięknie wygladasz!w tym koczku,w tej sukience,no super:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Basia jak zawsze świetnie wygląda <3

    OdpowiedzUsuń
  19. żadnemu ze świąt nie przypisuje ideologii, wszystkie się komercyjne ale uwielbiam je :) dla mnie walentynki to po prostu miły dzień, może super film albo kolacja :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja nie lubię w walentynkach tej kiczowatej strony - serduszka itd. Ale spędzić czas z kimś bliskim miło. :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie do końca kupuję tony serduszek, czy zniżki na ciuchy z okazji Walentynek. Ale zdecydowanie uważam, że warto w ten dzień zrobić coś miłego z osobą, która jest dla nas ważna :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ciekawa ta tunika, Basiu. I bardzo ładny kolor paznokci.

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja z Em nie obchodzimy walentynek, a jak już to wtedy, kiedy nam pasuje:)
    Śliczna tunika, doskonale pasują do niej te buty i wyglądasz obłędnie!
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  24. Świetna sukienka. Hmm, dla mnie te komercyjne fragmenty różnego rodzaju świąt i świątek są ... niefajne, dlatego omijam je szerokim łukiem :D wole zrobić coś swojego.

    OdpowiedzUsuń
  25. przepiękny naszyjnik i sukiena, w ktorej najbardziej podoba mi się ta kokardka na tyle <3

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja nie obchodzę w sumie żadnych komercyjnych świąt, walentynek, halloween, i innych cudów.
    ładna sukienka.

    OdpowiedzUsuń
  27. Masz świetne wspomnienia, przyjemnie czytało się Twój post :) a buty cudowne ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. "Gdy byłam malutką dziewczynką dzień zakochanych spędzałam z Tatkiem. Pamiętam jak 14 lutego od rana przygotowywał ciasto, którym zajadaliśmy się wspólnie wieczorem przy grach planszowych i długich rozmowach. Pamiętam mój beztroski uśmiech i radość z trwającej chwili." - piękne... aż mnie w gardle coś ścisnęło... To prawda - zwolnijmy tempo na chwilę i powiedzmy najbliższym ile dla nas znaczą! // Zainspirowałaś mnie kolorem paznokci! :-> Pozdrawiam serdecznie, Martyna

    OdpowiedzUsuń
  29. świetnie wyglądasz, sukieneczka jest urocza!

    OdpowiedzUsuń
  30. Aż mi się chce płakać ze smutku jak to przeczytałam. Jeju... kiedyś było tak pięknie. Pamiętam jak mama chowała mi i mojemu młodszemu bratu kartki walentynkowe pod poduszkę 14 lutego i pisała jak bardzo nas kocha; pamiętam jak z koleżankami z podstawówki oglądałyśmy filmy z Olsenkami... :D Uważam tak samo jak Ty, że należy wykorzystać ten dzień dla siebie i dla najbliższych i za przeproszeniem: pieprzyć komercję!

    buziaki Basiu i duuużo miłości!

    OdpowiedzUsuń
  31. Kochana ja uwielbiam Walentynki <3 dlatego życzę Ci dużo miłości :)
    Wyglądasz ślicznie :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Króciutka ta sukienka, ale bardzo urocza:)

    OdpowiedzUsuń
  33. Swietny kolor na paznokciach. :)

    u mnie nowa notka, zapraszam:
    flawlessflames.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  34. Dla mnie 14 lutego to zawsze będzie bardzo ważna data, bo... są to urodziny mojej mamy :)) i zazwyczaj spędzamy ten dzień w gronie rodzinnym, zajadając się pysznościami :)

    pięknie dobrałaś tu biżuterię!
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Komercha ... Które święto teraz takie nie jest .... Cóż ... Ile z niej wniesiemy do własnego domu , to juz nasza sprawa . Wszak można nie komercyjnie powiedzieć kocham i spędzić miły wieczór we dwójkę .... Kwiaty czy dobre wino nigdy pod komerchę nie podciągnę

    OdpowiedzUsuń
  36. śliczna tuniczka! figurka do pozazdroszczenia!
    pozdr

    OdpowiedzUsuń
  37. piękny naszyjnik :) i jaka ty zgrabniutka jesteś :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Mimo całej tej komercji ja chcę pamiętać dawny urok tego święta i bardzo je lubię :) Można w tym codziennym zalataniu na chwilkę zatrzymać się i pobyć z bliskimi :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Z tą komercją to masz rację, niestety każde święta, mniejsze i większe są nią przesiąknięte. Mnie to wszystko jest w sumie obojętne, jak ktoś lubi obchodzić te wszystkie dni w jakiś szczególny sposób to w żadnym wypadku mi to nie przeszkadza.

    Sukieneczka jest uroczo, naprawdę do twarzy Ci w tym stroju :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Basiu, śliczna sukienka! Wyglądasz uroczo:))

    OdpowiedzUsuń
  41. Rewelacyjnie wyglądasz Basiu w tej Tunice ;)

    OdpowiedzUsuń
  42. Pięknie ! ♥ Śliczna sukienka i buciki :) Oh i ah !

    Pozdrawiam i zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  43. śliczna sukienka, pięknie wyglądasz Basiu!

    OdpowiedzUsuń
  44. Tak dobrze to wszystko opisałaś. Ja też w powietrzu czuję komercję i podchodzę do tego sceptycznie. Jednak czasami miło obdarować kogoś nam bliskiego, jeszcze milej spędzić wspólnie dzień, a najlepiej po prostu pamiętać o osobie którą kochamy każdego dnia. Ja idę trochę na łatwiznę, bo podobno przez żołądek do serca najłatwiejsza droga. I choć już w tych sercach dawno jestem, to pragnę tym moim łakomczuchom o tym przypomnieć :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Tunika jest prześliczna. Idealnie pasuje do modernistycznego tła. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  46. piekna sukienka ;) Ja sie zgadzam z Toba najwazniejsze jest nasze nastawieni i to jak my odbieramy walentynki :) ja juz sie nie moge doczekac jutrzejszego dnia spedzonego z moim :) mimo iz widzialam sie z nim w tym tygodniu codziennie to amm wrazenie ze jutro i tak bedzie jakos inaczej :D bardziej nastrojowo xD pokaz nam potem jakw ygladalas ;D w czesci oficjalnej oczywiscie < 3

    OdpowiedzUsuń
  47. świetne buty i bardzo ładnie ci w koku :)

    zapraszam do mnie
    http://judieslife.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  48. ale wspaniała sukienka, jak z obrazka


    pozdrawiam, Ola:* z Fashiondoll.pl

    OdpowiedzUsuń
  49. ale masz zgrabne nogi, cudowne buty ! ;)

    OdpowiedzUsuń
  50. Dla mnie każda okazja do okazywania sobie uczuć jest dobra! Np mój Mąż na dzień dziecka dostaje ode mnie drobny upominek (dzieci nie mamy :P) albo z siostrą sobie organizujemy coś typu pieczenie tortu orzechowego :D
    Świetnie wyglądasz w takich kiecuszkach ;))
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  51. Basiu jak pienie napisałaś o walentynkach <3 ejjj widzimy sie za kilka dni :*****

    OdpowiedzUsuń
  52. Basiu, to strasznie miłe, że Twój mężczyzna zrobił pierwszy krok właśnie w Walentynki :)
    pięknie ozdobiłaś te swoje pazurki, bardzo podoba mi się ten złoty kolor, ładnie się komponuje z czernią :)
    a sama sukienka ma śliczne zdobienie z tyłu!
    cudownych Walentynek! ;**

    OdpowiedzUsuń
  53. a, zapomniałam dodać, że piękny naszyjnik ;**
    a jak tam Ci idzie Twój plan oszczędzania i nie wydawania pieniążków na ciuchy? ja się jakoś trzymam :D

    OdpowiedzUsuń
  54. bardzo ładna tunika ;-) w w tych włoskach wyglądasz prze uroczo !;)

    OdpowiedzUsuń
  55. to fantastycznie Basiu! gratulacje :) mi też się udaje, z tym, że mam depresję jak mamy robić nowe zdjęcia na bloga... to zawsze mam takie w głowie myślenia: eeee, ale przecież te spodnie już były, ta spódnica była, etc. no ale cóż, wtedy uruchomić trzeba kreatywność i tworzyć nowe zestawy, z wiekiem człowiek uczy się oszczędzać :)
    widzę, że jesteś takim samym kawoszem jak ja (no, może nawet trochę większym jesteś niż ja, sądząc po ilości zdjęć z kawą, które wklejasz na swój fanpage) :)))))
    trzymaj się Basiu! ;)

    OdpowiedzUsuń
  56. ja tam luuubie -kazdy powód do swietowania jest ekstra- piekny usmiech - cudna kiecka- i mam genilany look <3

    OdpowiedzUsuń
  57. Przepięknie wyglądasz :)
    Śliczna sukienka :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie :*

    OdpowiedzUsuń
  58. Jakie nóżki, chcę twoją figurkę! Uwielbiam wracać na twojego bloga ;)

    OdpowiedzUsuń
  59. Prześlicznie ♥♥

    buziaki ♥
    niikablog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  60. Świetna całość, piękny naszyjnik...pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
  61. Ładnie wyglądasz i bardzo dobrze, że cieszysz się chwilą, czyniąc ten dzień wyjątkowym. W końcu każda okazja jest dobra, by przeżyć wyjątkowe i miłe chwile.

    OdpowiedzUsuń
  62. ja lubię Walentynki - może dlatego, że ja jestem bardzo uczuciowym stworzeniem i i tak okazuję emocje każdego dnia, więc tego dnia jestem w swojej uczuciowości bardziej usprawiedliwiona ;P
    natomiast rzeczywiście - jeśli ktoś na siłę tego jednego dnia próbuje być troskliwy i dobry, chociaż każdego innego jest opryskliwym chamem, to wtedy żadne gesty i tak nie cieszą, więc może sobie odpuścić... ale z drugiej strony zawsze istnieje ryzyko, że ten opryskliwy ktoś po prostu nie lubi albo nie umie uczuć okazywać a wtedy po prostu bardzo się stara :) ja doceniam każdy przejaw życzliwości, zwłaszcza jeśli wiem, że komuś ona z trudem przychodzi ;P bo stu procent pewności co do ludzkich intencji nigdy mieć nie można ;)

    śliczną masz tę sukienkę, Basiu :) i bardzo podoba mi się miejsce!

    pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  63. Love this outfit!!

    www.verasawicki.com

    OdpowiedzUsuń
  64. Jak ładnie wyglądasz!
    Bardzo fajne buty i zgrabne nogi!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  65. Ja walentynki bardzo lubię :) świetny naszyjnik :)

    OdpowiedzUsuń
  66. Myślę, że ludzie, którzy tak bardzo krytykują walentynki właśnie przez tą komercję, sami zapominają, że to święto może się odbyć bez prezentów. Chodzi w nim o to, żeby skupić się na tej drugiej osobie, a w tym komercji nie ma.

    OdpowiedzUsuń
  67. ale ładnie i uroczo w koczku!!

    OdpowiedzUsuń
  68. ojejku jak ty pięknie wyglądasz <3 no cudnie!
    http://coeursdefoxes.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  69. a po mnie w tym roku to święto jakoś spłynęło, spędziłam je samotnie przed tv z czekoladą i było super :D

    OdpowiedzUsuń
  70. zgadzam się z Tobą, super wyglądasz!! <3

    OdpowiedzUsuń
  71. Uwielbiam Cię ! pięknie pieknie pięknie !

    OdpowiedzUsuń
  72. Hej :) Bardzo podoba mi się Twój blog. Obserwuję i liczę na to, że wpadniesz do mnie :) Byłoby mi bardzo miło ponieważ dopiero zaczęłam blogować i chciałabym żeby ktoś mnie zauważył i zaczął czytać to co napisałam :)

    OdpowiedzUsuń
  73. Urocza sukienka ! A co do tych komercyjnych świąt to bardzo dobrze to wszystko ujęłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  74. Sukienka cudowna i ładnie Ci w niej :)

    OdpowiedzUsuń
  75. fajna stylizacja :) mega BUTY <3 <3 !!!
    http://silvabook.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  76. Elegancka i słodka Basia ;) SUPER

    Pozdrawiam Ania
    http://detailinfashion.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  77. Pięknie jak zawsze;) butki zakochana<3

    OdpowiedzUsuń
  78. Ja sobie samotnie oglądałam filmy w walentynki.:P
    świetny look. :)
    BLOG

    OdpowiedzUsuń
  79. ale fajna jest ta falbanka, dodaje taki dziewczęcy akcent

    OdpowiedzUsuń
  80. w zupełności się z Tobą zgadzam :) zamiast skupić się na rzeczach dobrych i pozytywnych, ludzie wciąż się czepiają :) śliczna sukienka :)

    OdpowiedzUsuń
  81. Uroczo wyglądasz w tej swoją drogą - ślicznej sukience :))

    Uwielbiam Walentynki, chociaż w sumie mam je na co dzień :D, ale 14 luty to dla mnie takie 'urodziny miłości' - nie czuję obciachu obchodząc święto zakochanych, nie przeszkadzają mi miliony serduszek w każdym możliwym miejscu :]] Dla mnie to jest wyjątkowy dzień i okazja do świętowania :)

    OdpowiedzUsuń
  82. Śliczny outfit! Prawda jest w tym, co mówisz, ale dlaczego nie pielęgnować polskiego święta zakochanych czyli Noc Kupały tylko, jak zawsze zapożyczamy wszystko od innych ;)

    OdpowiedzUsuń
  83. Bardzo ciekawa ta tunika, podoba mi się ;)
    A co do Walentynek to bardzo je lubię, może dlatego, że mam chłopaka ;) Ale chyba jednak zawsze je lubiłam. Pamiętam, w gimnazjum wraz z przyjaciółkami dawałyśmy sobie wtedy po jakimś drobiazgu, to było bardzo miłe :)

    OdpowiedzUsuń
  84. Fajnie tak powspominać i zrobić coś dla bliskich :)

    OdpowiedzUsuń
  85. Ale zauważ, że całe negatywne nastawienie wobec świąt to tylko i wyłącznie zasługa marketingowców, którzy postanowili na co najmniej miesiąc przed świętem bombardować promocjami, reklamami, produktami z motywem przewodnim walentynek. Gdyby nie to, kto by chciał to by świętował, a kto nie, to nie. A przez takie nadmierne promowanie każdy jest właściwie zmuszany i to denerwuje najbardziej.

    Śliczna stylizacja, szczególnie detale sukienki są bardzo ciekawe. Biżuteria także bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  86. Wyglądasz prześlicznie w tym wydaniu ;)

    OdpowiedzUsuń
  87. Cudowna sukienka, cudowny naszyjnik.
    A Walentynki, jak dla mnie (mimo, że jestem wieczną singielką-śmieszne słowo) są bardzo na tak. Mimo, że nie spędzam tego dna z ukochanym, uważam, że jest to bardzo przyjemny dzień. I taki cholernie pozytywny. A komercja jest wszędzie, takie czasy(?). Należy robić swoje i już. Wiadomo, ze wszyscy chcą na wszystkim zarabiać, wystarczy się w to nie wkręcać i jest ok. :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz