GDYBY...

Lubię „gdybać”. Też tak macie? Siadacie przy herbacie, kładziecie się w wannie, stajecie przed lustrem i rozpoczynacie swoją psychoterapię – gdybym inaczej się dziś zachowała, gdybym miała więcej pieniędzy, gdybym była szczuplejsza, gdyby moje włosy były kręcone/proste. Gdybam nad przeszłością, teraźniejszością i przyszłością. Każdą złą chwilę przykrywać gdybaniem, każde niezadowolenie obracam w gdyby.. I nagle okazuje się, że moja zabawa wymknęła się spod kontroli. Nagle i chwilę radosne zmieniam w „gdyby..” – gdyby ta chwila mogła dużej trwać, gdyby tak częściej.. I zaczyna mi to, co najpiękniejsze dziś uciekam pomiędzy palcami. Tak często mówię o życiu chwilą, tak często podkreślam wartość tu i teraz i tak często pomijam to.. Uczę się każdego dnia zostawiać przeszłość za sobą, czekać na przyszłość aż sama pokaże mi coś nowego by żyć w teraźniejszości. Za każdym razem, gdy już mi to wychodzi przestaję się kontrolować ponownie uciekając w swoje gdybania. Wiem, że temat chwili poruszałam już tu nie raz. Dziś muszę się przyznać, że nie robię tego dla Was – przypominam wtedy to sobie. I to moje zadanie na ten tydzień. Rozpoczynam dziś, rozpoczynam teraz. Możecie trzymać za mnie kciuki ;)

"Dziś… już dziś podziel się swoją radością, 
już dziś pomódl się przez chwilę, 
już dziś uroń choć jedną łzę, 
już dziś zacznij żyć naprawdę, 
już dziś zacznij marzyć. 
Dziś… Bo nigdy nie wiesz… 
czy nadejdzie jutro."

Kurtka - Avaro | Bluzka - Victory Sign | Spódnica - Cropp | Okulary - Optopro | Zegarek - Mohito  Torebka - Centro | Buty - H&M | Bransoletka - By dziubeka











Komentarze

  1. tez tak mam z tym gdybaniem... to nie jest zdrowe... bo odbiera radość... dlatego trzymam kciuki za Ciebie.
    a dzisiejszy zestaw piękny... taki zwiewny, ulotny... spódnica cudna!

    OdpowiedzUsuń
  2. Chyba wszystkim nam zdarza się gdybać, może nawet za często.
    Śliczna spódnica Basiu! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja chyba nie za często gdybam…:-)
    Coraz bardziej podobają mi się zestawienia tego typu spódniczki z płaskimi bucikami, tzn podobały mi się u innych ale sama raczej nie czułam się dobrze.

    OdpowiedzUsuń
  4. tak przy notce... https://www.youtube.com/watch?v=4htCnGZLPvw od razu mi się skojarzyło ;-)

    spódnicę ukradnę! <3

    OdpowiedzUsuń
  5. świetnie wyglądasz, u mnie odświeżona nazwa bloga dlatego zapraszam ponownie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. gdyby... skąd ja to znam, ale od dziś postaram się z tym skończyć ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie znam nikogo, kto by nie 'gdybał'. Ja osobiście nie lubię tego robić :-) piękny look!

    OdpowiedzUsuń
  8. W zestawie najbardziej podobają mi się buty - bo mam ostatnio świra na punkcie takich modeli :)

    poza tym ten kontrast zwiewnej spódnicy z ramoneską - super!
    świetnie to wypada!

    OdpowiedzUsuń
  9. Trzymam kciuki Basiu, ze mnie też niezły "gdybacz", a w sumie nie warto!

    OdpowiedzUsuń
  10. mi przejmowanie się pierdołami i wymyślanie najgorszych scenariuszy marnuje połowę czasu. Też chciałabym to zmienić, ale to chyba taki typ człowieka.

    OdpowiedzUsuń
  11. jeny ja czeso gdybam, a wiem ze to troche niezdrowe bo moje gdybanie czesto przechodzi na zla strony nocy i zaczynam o jakichs glupich, smutnych rzeczach myśleć ^^

    pięknie wyglądasz, kurteczka jest mega!

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetny tekst, dużo racji. Ale gdy przestaję analizować i myśleć co by było gdyby (a propos przyszłości) to ta zawsze mnie zaskakuje, jestem nieprzygotowana i nie wiem co i jak. A tak jak sobie pogdybam czuję się bezpieczniejsza. Frustruje mnie natomiast gdybanie o przeszłości, bo tego nie da się już tym gdybaniem zmienić.....
    A w kwestii stylizacji - fajne kolory i REWELACYJNE buty :)

    OdpowiedzUsuń
  13. No ba, ja jestem wprost mistrzynią gdybania. Czasami bardzo toksycznego. I nie wiem czy tego można się oduczyć...
    Prześliczna spódniczka. Słodycz. Ale tę słodycz łamie kurtka, rockowa trochę.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja jakoś tak nauczyłam sie w życiu "chwytać dzień " cieszyć każdym , i planować do przodu .
    Gdybym ... Zamieniam na ok, było tak i co dalej ... Z błędów wyciągnąć wnioski , przekłuć je na doświadczenie i iść dalej

    Ładnie wygldasz

    OdpowiedzUsuń
  15. Mi również zdarza się gdybać i to dosyć często :)
    ŁĄdnie Ci w takim zestawie :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Gdybanie jest w moim przypadku bardzo złe.. wracam do wspomnień, które bywają bolesne, gdybam, że mogłam to zrobić inaczej, zmienić wiele rzeczy. A to prowadzi tylko do załamania i przygnębienie, dlatego staram się nie robić tego zbyt często... cudownie wyglądasz, spódniczka jest piękna :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Jeden z moich ulubionych cytatów to "Carpe Diem". Trzeba życ każdym dniem choć sama często tak nie robię i wspominam przeszłość. :)

    little-jay999.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. ja nie gdybam i polecam to każdemu! Basiu, szkoda życia na gdybanie!

    ślicznie wyglądasz, bardzo pasują do Ciebie takie stylizacje :)
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  19. gdybać to ja uwielbiam :) najlepiej o tym co będzie za rok, dwa, trzy....
    zazwyczaj kiedy gotuję albo sprzątam wbija mi się gdybanie do głowy :P

    OdpowiedzUsuń
  20. no tak my przeciez uwielbiamy gdybac;D a dawno kupilas kurtke?
    Caroline z imacharlatan.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  21. Też lubię gdybać, choć czasami to w ogóle nie ma sensu :D Świetnie wyglądasz Basiu!

    OdpowiedzUsuń
  22. Każda z nas gdyba...a wyglądasz super, świetna kurtka i spórnica...pozdrawiam Basiu serdecznie...

    OdpowiedzUsuń
  23. Oj jak ja dobrze znam to gdybanie... sama na nie choruje i najczesciej gdybam przed spaniem i czasem bardzo zaluje podjetych decyzji..
    zestaw bardzo ladny ;) spodniczka super lezy ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Basiu
    ! Święta prawda!!! Nigdy nie wiadomo czy jutro nadejdzie- żyjmy więc tu i teraz!
    pozdrawiam z Gdyni,
    Ola z Fashiondoll.pl

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja się skutecznie oduczyłam gdybania. Zawsze sobie mówię, że jeśli w danym momencie podjęłam taką a nie inną decyzję, to znaczy, że była to najlepsza decyzja jaką mogłam wtedy podjąć i to ucina wewnętrzną dyskusję:).

    OdpowiedzUsuń
  26. śliczna spódnica, piękne kolory

    OdpowiedzUsuń
  27. nie wiem, czy możemy uchronić się całkowicie przed gdybaniem, bo kobieca psychika jest taka, że wszystko mieli i rozkłada na części pierwsze. Wystarczy jedna sytuacja, jedna rozmowa, obojętnie czy to z koleżanką, czy sąsiadką, czy profesorem na uczelni, czy szefem w pracy i już ta cała psychiczna machina rusza: w myślach analizujemy swoje słowa, zachowanie, zaczyna się gdybanie i cóż, tak jesteśmy skonstruowane, że wciąż prześwietlamy wszystko, rozważamy, roztrząsamy i wciąż bijemy się z myślami.

    OdpowiedzUsuń
  28. Chyba każdy ma takie myśli "co by było gdyby..." ;)
    Przyjemnie wygladasz!

    OdpowiedzUsuń
  29. Oooo super kurtka ;))
    Pozdrawiam http://worldbymyy.blogspot.com/2015/04/springsunny.html

    OdpowiedzUsuń
  30. Jestem bardzo dobra w gdybaniu ;) Zdecydowanie za często sprowadzam wszystko do "gdyby...". Doszłam jednak do wniosku, że wielu rzeczy po prostu nie zmienię i muszę nauczyć się cieszyć chwilą.
    Strój wyjątkowo mi się podoba, zwłaszcza kurteczka przypadła mi do gustu. I bardzo lubię Cię w takiej długości spódniczki :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz