28 marca 2015

WYWOŁUJEMY EMOCJE Z PSTRYKAMY ♥


"Chwila, która trwa
Może być najlepszą z Twoich chwil..."



Uważam, że piękno życia tkwi w chwilach. To one nas uczą; kształtują; cieszą i powodują, że rzeczywistość staje się wyjątkowa. Ilekroć tracę siłę, wiarę, motywację czy chęci wracam do wspomnień – przeglądam galerię zdjęć w telefonie, sięgam po album ze zdjęciami czy fotoksiążki, otwieram pudełko z ulubionymi zdjęciami. Na każdy tydzień wybieram kilka, które wieszam na ścianie obok łóżka, przyklejam do lustra czy stawiam na półce by przypominały mi, co jest dla mnie ważne (i dlaczego!). Dlatego też staramy się regularnie wywoływać plik ulubionych wspomnień. 
Przyznam, że troszkę czasu zajęło mi zanim znalazłam sposób by szybko; prosto; w przystępnej cenie, ale nie tracąc, na jakości móc wydrukować ulubione zdjęcia – te z facebooku, te z telefonu, z instagramu, bloga czy aparatu za jednym razem. Udało się! Już gromadzimy fotki na kolejne drukowanie ;)

25 marca 2015

KOMBINEZON & OVERSIZE

Zawsze wydawało mi się, że to sytuacja i opinie innych w głównej mierze determinują moje zachowanie. Może kiedyś tak było – strach przed wyśmianiem, krytyką, odrzuceniem wywoływał niektóre reakcje czy zachowania. Dziś za to widzę swego rodzaju związek pomiędzy moim strojem a drobnymi zachowaniami. To w sukienkach czuję się kobieco i dojrzale. Przechadzam się po ulicy z podniesioną wysoko głową i uśmiechem na twarzy. W sportowym wydaniu czuję się wolna i bardziej spontaniczna. Siadam na krawężnikach czy poręczach, mieszając się z tumem rozmawiam z nieznajomymi. Gdy zakładam adidasy na nogi mam ochotę iść wszędzie gdzie nogi mnie poniosą. Odkrywać nowe uliczki, najskrytsze zakamarki miasta. W botkach na obcasie zazwyczaj sięgam po kawę na wynos. W obszernym swetrze i legginsach wyłączam się z codzienności. Nabieram dystansu do wszystkiego, unikam kontaktu na ulicy, zamykam się w swoim świecie.  Ciekawe czy to mój strój jest odpowiedzią na mój nastrój czy to nastrój wynika z ubioru. A jak to jest u was?


Płaszcz - Punkt | Kombinezon - SinSay | Naszyjnik - H&M | Buty - Allegro | Torba - Mogato 


16 marca 2015

PEELING MEDYCZNY

   Zauważasz pierwsze objawy starzenia skóry? Twoja cera pozbawiona jest blasku słońca? Przebarwiania w postaci piegów, plam? Zmagasz się z dużą ilością sebum? Drobnymi  zmarszczkami, powierzchniowymi  lub średnio-głębokimi? Męczą Cię zmiany trądzikowe, trądzik lub blizny? Twoją zmorą są zaskórniki; rozszerzone pory; nadmierny łojotok pleców, dekoltu, twarzy czy rozstępy skórne? Zauważasz suchość skóry, rogowacenia przemieszkowe? Jest rozwiązanie – dermopeeling, czyli usunięcie defektów kosmetycznych bądź zmian chorobowych w obrębie naskórka i/lub skóry  właściwiej poprzez złuszczenie komórek.
   Peeling medyczny polega na nałożeniu przez lekarza na skórę preparatu zawierającego substancje złuszczające, podczas występowania pieczenia lekarz neutralizuje działanie wodą. Po zneutralizowaniu działania kwasu nakładany jest krem łagodzący lub maska. Zabieg trwa od kilku do kilkudziesięciu minut. Wykonuje się go w czterech do sześciu serii w celu utrwalenia i pogłębienia efektów. Bezpośrednio po zabiegu skóra jest gładka, lepiej napięta oraz odświeżona. Odpowiedni rodzaj peelingu dobierany jest indywidualnie po ocenie stanu skóry i potrzeb klienta, można go stosować w każdym wieku: w nastolatków reguluje skórę i ściąga pory, dwudziestolatkom pomaga zachować gładką i promienną cerę, po trzydziestce poprawia odcień i ujednolica skórę, ekspresowo odnawia skórę dojrzałą.
   Dermopeelingi oparte są na preparatach kwasów: kwasy owocowe, czyli alfa-hydroksykwasy, beta-hydroksykwasy, kwas migdałowy, kwas witaminy A (retinol). Ich działanie można dostosować na różne głębokości naskórka: peelingiem powierzchniowym obejmiemy warstwę rogową i ziarnistą; peeling średniogłęboki działa na miejsca, gdzie naskórek połączy się ze skórą właściwą; peeling głęboki dociera do skóry właściwej. Zabiegi na skórze właściwiej oraz łączeniu naskórka ze skórą właściwą wykonywać może wyłącznie lekarz. 

   Po zabiegu nie można się przez miesiąc opalać, należy stosować kremy z wysokim filtrem od 30 SPR, przez dwa tygodnie nie należy stosować kremów z AHA, nie można zdrapywać złuszczającego się naskórka, należy go dobrze nawilżać. Przez dobę po zabiegu nie wolna nakładać makijażu. Jednak za to możemy cieszyć się elastyczną skórą, zmniejszoną ilością zmarszczek, a także spłyceniem ich. Poprawi się owal twarzy, cera się ujednolici, zmniejszą się nierówności skóry oraz zamkną pory, blokują endogeniczną syntezę melaniny, działa antyoksydacyjnie, pobudza produkcję kolagenu, elastyny i glukozaminy.

   Dermopeeling jest idealnym rozwiązaniu dla osób chcących trwale poprawić jakość swojej skóry, zregenerować ją i przywrócić młodzieńczy blask. Jest idealnym zabiegiem dla osób zabieganych i zapracowanych, które cenią swój czas. 
Istnieje jednak kilka przeciwwskazań do zabiegu, m. in. jest to skłonność do powstawania bliznowców, ciąża, karmienie piersią, alergie na składniki peelingu, aktywna opryszczka, zabiegi chirurgiczne wykonywane w obrębie twarzy w ostatnich trzech do sześciu miesięcy. Choroby autoimmunologiczne; podrażniona, uszkodzona skóra, ciężkie postacie trądziku, ekspozycja skóry na silne słońce.

   Ceny takiego peelingu wahają się od 99zł do nawet tysiąca w zależności od rodzaju peelingu. Przykładowe efekty zabiegu oraz placówki i lekarzy wykonywujące go możecie zobaczyć na blogu tourmedica. A może ktoś z Was miał okazję skorzystać z peelingu medycznego i może podzielić się swoimi wrażeniami? Ja im bardziej zagłębiam się w temat tym bardziej chętna jestem. Zwłaszcza z powodu nadmiernego sebum na które domowe sposoby i dostępne kosmetyki niekoniecznie chcą działać.

Płaszcz - SH | Szalik - Stradivarius | Torebka - Mogato | Botki - Vinted | Okulary - SinSay


7 marca 2015

MIKI

Strach jest niczym małe ziarenko. Zasiane w nas bardzo szybko zaczyna kiełkować przepełniając cały nasz organizm. Zaczynają nam drżeć kończyny, pocimy się, przyspiesza się nasz oddech, robimy się bladzi.. Serce zaczyna mocniej bić, żołądek się kurczy.. Zaczynamy powoli unikać bodźców, które wywołują u nas ten stan paraliżując nas. Jedni boją się robaków, inni krwi, egzaminów, ciemności, bólu, śmierci. 
Ja zauważyłam u siebie od jakiegoś czasu strach przez nieznanym, nowym. Jako mała dziewczynka byłam ciekawa świata. Przepełniała mnie radość i spontaniczność; wszystkiego chciałam spróbować, dotknąć, zobaczyć. Kilka lat temu, gdy złamałam nogę (podczas tańca) uświadomiłam sobie jak kruchy jest człowiek. Mój spontanizm prysnął, a ja zaczęłam obawiać się wszystkiego, co nieznane. Wmawiałam sobie, że każdy upadek skończy się złamaniem czegoś, rozcięciem, poważnym urazem. Bałam się pójść na łyżwy z obaw, że się przewrócę i ktoś odetnie mi palec; obawiałam się zjeżdżalni na basenie, bo można się utopić. I tak ślizgałam się z dnia na dzień, unikając nowości, żyjąc spokojnie. Czegoś mi brakowało, jednak strach tę potrzebę skutecznie zagłuszał, aż do niedawna. Parę dni temu nabawiłam się kontuzji podczas czytania książki na łóżku, niefortunnie ją położyłam próbując położyć się inaczej. Wtedy zrozumiałam jak wiele traciłam. Wypadek spotkać mnie może wszędzie niezależnie czy będę korzystać z życia czy siedzieć z boku „chuchając” na siebie. Z żalem patrzę na miniony czas, jak wiele straciłam pozwalając by strach mnie sparaliżował.

Kurtka - eButik | Bluza - Szachownica | Buty - Centro | Szal - Stradivarius | Torebka - Carry | Zegarek - Mohito



Tekst alternatywny Tekst alternatywny Tekst alternatywny Tekst alternatywny