WYMARZONA MAXI W GROCHY

Uwielbiałam kolorowe zestawy. Im więcej się działo – tym lepiej. Wtedy też moim życiem kierował spontan. Miałam miliony pomysłów na minutę, które od razu chciałam realizować; emocje kierowały moimi czynami; żyłam chwilą, nie myśląc o konsekwencjach ani o przyszłości. Gdy miałam ochotę na wycieczkę – wsiadałam do autobusu, gdy chciałam przejść się boso po rozgrzanym asfalcie to po prostu to robiłam. Popełniałam setki błędów i robiłam głupie rzeczy. Za wszelką cenę chciałam przebywać wśród ludzi, bałam się zostawać sama ze sobą. Czułam radość, którą chciałam nazywać szczęściem, doskonale wiedziałam, że wciąż czegoś szukam. Poszukiwałam samej siebie, szukałam harmonii w swoim życiu.

Teraz kocham stonowane kolory, czuję się w nich jak ryba w wodzie. Lubię geometryczne wzory, duże torebki (w których zazwyczaj noszę pół domu) i cenię sobie wygodę. Tamte czasy zostawiły we mnie kroplę dystansu do siebie – lubię się czasem powygłupiać, nie mam problemu z zabawą i przebieraniem się. Nie boje się już opinii innych ludzi (*jednak są momenty, gdy się stresuje zdaniem innych. Dotyczy to opinii doświadczonych ludzi w dziedzinach, w których chce dążyć do perfekcji). Zyskałam też szczyptę zrozumienia samej siebie i garść samoświadomości. Teraz lubię pobyć sama ze sobą, lubię mieć wszystko zaplanowane i poukładane. W niektórych dziedzinach (również tych związanych z ubraniami) lubię monotonię.

Szal - C&A | Kurtka - Avaro | Spódnica - George | Buty i bluzka - H&M | Torebka i okulary - Gate









Komentarze

  1. Mega mi się podobają maxi, a sama się w nich nie czuję;(

    OdpowiedzUsuń
  2. ja również wolę stonowane kolory ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. na wszystko jest czas, na kolory, na bieganie boso po asfalcie, na garść samoświadomości, na monotonię. Grunt to smakować życie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj chyba faktycznie odnalazłaś siebie albo jesteś bardzo blisko :) :)
    Od dawna Cię obserwuję i faktycznie bardzo się zmieniłaś. Jeśli czujesz że żyjesz w harmonii z sobą to bardzo dobrze! Kolory zestawu bardzo mi się podobają to połączenie zawsze mnie urzeka:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Basiu, tak noszone spódnice wyglądają świetnie!

    to jest super zestaw, idealny na wiosnę, a bardzo niepowtarzalny i unikatowy!

    ja też Cię obserwuję od dawna, ale w sumie odkąd pamiętam, to Twoje zestawy zawsze były harmonijne, nie było w nich jakiegoś pstrokatego szaleństwa ;)
    Owszem, lubiłaś kolory, ale nigdy nie było u Ciebie ich nadmiaru :)

    OdpowiedzUsuń
  6. pięknie, moją uwagę jednak najbardziej przyciąga kurtka i torebka.

    OdpowiedzUsuń
  7. pasuje do Ciebie jak ulał! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Torebka od razu zwróciła moją uwagę, rzadko spotykam w takim odcieniu brązu ładne torebki. Błękitna chusta świetnie komponuje się z całością :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Odważnie i bardzo do Ciebie pasuje :)
    http://aniaanaa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Wyglądasz naprawdę ślicznie Basiu :) piękna fryzura, a zestaw bardzo,ale to bardzo Ci pasuję :) pozdrawiam:*

    OdpowiedzUsuń
  11. dopieor się rpzkeonuję do maxi spódnic :D mam jedną i nie wiem kiedy ją założe haha ale ta kurteczka jest mega ! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mnie rowniez sie TAKA marzy! :) sukienka boska ;) pozdrawiam i zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Kiedyś miałam, teraz szukam tej wymarzonej, świetnie wyglądasz...serdecznie pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
  14. Super połączenie. Całkowicie nie mój styl ale podoba mi się ;)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie. Będzie mi bardzo miło jeśli zostawisz komentarz ;*
    http://worldbymyy.blogspot.com/2016/05/floverzxflux.html

    OdpowiedzUsuń
  15. DObrze znaleźć wewnętrzną harmonię :) Ja tam dalej pięlegnuję dzieciaka w sobie pomimo wszystko :) A zestaw bardzo fajny, świetnie wyglądasz!!!

    OdpowiedzUsuń
  16. Spódnica ekstra. Co do zmian, gratuluję znalezienia harmonii. Najważniejsze to żyć w zgodzie ze sobą.

    OdpowiedzUsuń
  17. Te ostatnie zdania też do mnie pasują. Maxi spódnica bardzo na tak, też lubię. Fajny zestaw:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Uwielbiam grochy i takie małe torebki, więc oddawaj mi je tutaj szybko:))
    A zestaw jak najbardziej w moich klimatach!
    Hehehe, tez lubię zaszaleć... Ciuchowo i nie tylko;))

    OdpowiedzUsuń
  19. wow, super połączenie kolorystyczne!

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja balansuję między żywymi i stonowanymi kolorami ( w pracy), chociaż szala zdecydowanie przechyla się w stronę koloru:-)

    OdpowiedzUsuń
  21. ale nadal widać, że ten "szał" trochę Ci został ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Całkiem jakbym czytała o sobie... Spódnica świetna!

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja maxi uwielbiam, w każdej postaci i kolorze. Lubię kolory, lubię wariować. Twój zestaw bardzo fajnie wyszedł, podoba mi się. Szal pasuje do spódnicy i rozwesela całość. Jest fajnie.

    OdpowiedzUsuń
  24. Fajna ta maxi w grochy;) muszę się w taką zaopatrzyć na wiosnę;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Odważnie i bardzo do Ciebie pasuje, Maxi spódnica bardzo na tak, też lubię.

    OdpowiedzUsuń
  26. taka maxi bardzo ci pasuje, wygląda jakby odzwierciedlała ciebie w każdym centymetrze

    OdpowiedzUsuń
  27. to nawet nie było ciężkie, tylko jakieś takie przedziwne :P

    OdpowiedzUsuń
  28. ciekawe połączenie fajna spódnica w grochy

    OdpowiedzUsuń
  29. Maksi w grochy bardzo mi się podoba,

    OdpowiedzUsuń
  30. Can't believe this is a dress, it looks fab!

    OdpowiedzUsuń
  31. Podoba mi się u Ciebie!
    Dodaje do obserwowanych :)
    http://agiistyle.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  32. Świetnie! Ta spódnica prezentuje się niesamowicie :)

    OdpowiedzUsuń
  33. This is just what I needed to read today. I agree with everything so so much and they are all equally as important. Thanks for this xx

    OdpowiedzUsuń
  34. ale urocza stylizacja, idealna na wiosenne dni :D

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz