20 czerwca 2016

5 SPOSOBÓW NA RELAKS

Zdaję sobie sprawę, że praca, która jest zarazem dla nas pasją to duży skarb. Każdy marzy by robić w życiu to, co się lubi. Pod tym względem uważam się za dużą szczęściarę. Jednak niesie to za sobą wiele ryzyka, o którym z reguły się nie mówi. Ostatni rok uświadomił mnie, jak łatwo jest zatrzeć granice pomiędzy pracą a czasem prywatnym, jak ciężkie staje się rozdzielenie tych dwóch kwestii.. zwłaszcza, gdy wciąż podnosi się sobie poprzeczkę, chce się być najlepszym. Mały krok dzieli nas by wpaść w pracoholizm, mały kroczek od zaburzeń relacji z bliskimi i jeszcze mniejszy by oduczyć się odpoczywać. Dlatego korzystając z urlopu postanowiłam ponownie nauczyć się odpoczywać. Tak by móc brać głęboki oddech, cieszyć się z chwil sam na sam ze sobą, sam na sam z nim, tu i teraz z bliskimi. Pozwólcie, że przedstawię Wam moją (długo przygotowywaną) listę sposobów na zresetowanie się. Takie „zresetowanie” chcę wprowadzić w mój normalny tryb życia, aby nie tylko z urlopu, ale i każdego weekendu czerpać garściami.


1.       DOMOWE SPA


Czy może być coś lepszego od relaksu i zadbania o siebie? Wychodzę z założenia, że gdy dobrze czujemy się w swoim ciele, to i dobrze wyglądamy. Mi takie odprężenie dodaje energii. Długa kąpiel ze świecami (uwielbiam kawową!), maseczka na twarz (moim nr 1 jest GLY MASQUE), ulubiona piosenka, peeling kawowy.
Długa kąpiel pozwala mi na rozładowanie eksplozji myśli, debatę samej ze sobą. To czas, gdy mogę sobie pozwolić na pozamykanie kilku spraw. Nie wiem czy znacie uczucie w stresowych sytuacjach ucisku na jakieś partie mięśni? Plecy, kark.. Podczas takiej kąpieli rozluźniają się, a ja powoli staję się spokojniejsza. Dlatego tak ważny dla mnie jest dobór całej otoczki tej kąpieli. Ulubiony zapach świecy, maseczka na twarz, muzyka w tle.
Jeśli jeszcze poszukujecie dobrej maseczki do twarzy to polecam linię GlySkinCare z kwasem glikolowym.  Nawilża, wygładza i matowi. Według producenta efekt utrzymuje się 24h, ja nakładam ją wieczorami i faktycznie na następny dzień makijaż po niej utrzymuje się lepiej – cera mi się nie błyszczy w strefie T, nie muszę stosować kremu przed nałożeniem podkładu, a do tego cera jest „spokojniejsza”. Wszystkie delikatne podrażnienia zanikają. Co najprzyjemniejsze – makijaż utrzymuje się calutki dzień bez poprawek ;) Zaleca się trzymać 10-15 minut, ja czekam do uczucia ściągnięcia cery.



Z tej serii polecam też krem pod oczy HYDRATING EYE CREM. Zastosowanie standardowe: nawilża skórę, poprawia sprężystość, redukuje cienie i opuchlizny. Każdy producent nam to obiecuje tu jednak pokłon w kierunku kremu. Ja zaczęłam go stosować codziennie rano zamiast korektora pod oczy. Opuchlizny całkiem nie zniknęły, natomiast zasinienia pod oczami tak. Dodatkowo krem: zwiększa komórkową konsumpcję tlenu, zapobiega nadmiernemu gromadzeniu się płynów, stymuluje produkcję kolagenu, chroni przed wolnymi rodnikami. No cóż, tego ocenić nie potrafię, ale uwielbiam jego konsystencję i moją wokół oczu, od kiedy go stosuję. Idealna opcja dla tych, którzy latem rezygnują z makijażu, a chcą by ich spojrzenie było atrakcyjne ;)





Peeling kawowy – Mieszam pozostałości kawy po ekspresie z łyżką miodu, dwiema łyżkami soku z pomarańczy, dwiema łyżkami cynamonu i połową szklanki wody (ok. 150ml), całość gotuję ok. 3 minuty, aby składniki się połączyły. Czekam aż będzie letnie i nakładam na skórę.

Piosenka na dziś ;)

2.       KSIĄŻKA W TOWARZYSTWIE MROŻONEJ KAWY.


Poranek, popołudnie, wieczór – nieważne, zawsze działa tak samo.  Na urlop zawsze wybieram książki składające się z kilku części. Należę do osób, które lubią rozmyślać. Lubię mieć „temat”, do którego wracam, rozmyślam, analizuję, wyobrażam sobie – tu uciekam w świat stworzony przez autora. W zeszłym roku towarzyszyła mi Bridget Jones, podczas ferii zimowych Pokolenie IKEA i Pokolenie IKEA. Kobiety. W tym roku zdecydowałam się na serię od Camila Lackberg ;)
Mój przepis na mrożoną kawę – parzę mocniejszą niż zwykle i wkładam do lodówki by ją schłodzić. Do letniej kawy dodaję lody waniliowe, zalewam zimnym mlekiem i miksuję.



3.       UCIECZKA OD CODZIENNOŚCI – DŁUGI SPACER PO ULUBIONYM MIEJSCU.

       
Mam kilka takich miejsc, które zawsze mnie uspokajają. Lubię do nich wracać, są moimi małymi przystaniami. Mogłabym godzinami po nich spacerować, rozmyślać, cieszyć się chwilą. To takie moje małe tu i teraz. Często są to miejsca z mojego dzieciństwa, w które wybieraliśmy się całą rodziną. Są to też miejsca, w które pierwszy raz zabrał mnie P. i gdzie regularnie uciekaliśmy od wszystkiego i wszystkich. Należą do nich: Park w Świerklańcu, Rezerwat Leśny Segiet, Park Grota, Miechowicki las, Skansen w Chorzowie, Nikiszowiec, Zalew Nakło Chechło. Każde z nich ma swoją historię, każde budzi najmilsze wspomnienia, wycisza i uspokaja mnie..
W tym roku na spacer wybrałam Pałac w Brynku wraz z jego ogrodem. Przepiękne miejsce! Cały kompleks składa się z pałacu wybudowanego w 1829 roku, ogrodu botanicznego, kaplicy i zabudowy gospodarczej (mnie najbardziej zauroczyła wieża ciśnień z zegarem). Aktualnie w budynkach mieści się Technikum Leśnicze oraz gimnazjum. Sam ogród sięga ok 36ha, zaprojektowany w angielskim stylu (piękne mostki, rzeczki, altanki i rzadko spotykane rośliny) ;)



4.       WYPIEKI.


Lubię planować. Lubię, gdy w moim życiu coś odbywa się według jakiegoś zamysłu. Lubię tworzyć listy zadań, kierować się punktami. Dla odprężenia planuję zestawy na kilka dni, układam jadłospis, planuję rzeczy do wykonania w domu. I chyba to najbardziej cenię w pieczeniu – konkretny scenariusz do wykonania, zadaniowość. Koncentrację na zadaniu. A do tego aromaty i smaki, które unoszą się po mieszkaniu. Przyznam, że gdybym tylko mogła (miałby kto to jeść!) to najchętniej piekłabym codziennie. Pewnie dziwnie to zabrzmi, ale daje mi to swego rodzaju spełnienie ;)
Ciasteczka ze zdjęcia – 115g miękkiego masła, pół szklanki cukru pudru, roztrzepane jajko,  1 i 2/3 szklanki mąki (u mnie żytniej), 1 łyżka proszku do pieczenia i 1 łyżka sody,, szczypta soli, bakalie według uznania (u mnie pół szklanki orzechów i tabliczka gorzkiej czekolady). Masło utrzeć z cukrem, dodać jajo i zmiksować. Dodajemy suche składniki – miksujemy. Dorzucamy dodatki i mieszkamy. Formujemy ciasteczka (nie rosną, więc można dać blisko siebie) i pieczemy 15minut w 190 stopniach.


5.       GRY PLANSZOWE, KARCIANE, TOWARZYSKIE.


Dla mnie nie ma lepszego sposobu na integrację, budowanie relacji, poznawanie się, spokojną zabawę niż gry. Uważam, że to najlepsza forma spędzania czasu z bliskim – bez telewizora, radia, komórek, komputera. Pamiętam, gdy jeszcze chodziłam do podstawówki, tata pracował w trybie 12godzinnym, ja do szkoły dojeżdżałam dwoma tramwajami, z czasem jadaliśmy razem tylko śniadania. Za to soboty były nasze, tata zasłaniał okno, puszczał muzykę z gramofonu, a ja wkradałam się do jego pokoju chowając za plecami jakąś grę. Tak nadrabialiśmy stracony czas. Dużo rozmawialiśmy, śmialiśmy się, byliśmy dla siebie. Tak się rozpoczęło moje uwielbienie do gier, trwa do dziś.. zawsze będę bronić tej formy spędzania czasu mówiąc, że rozwija, integruje, uwalniają emocje, ćwiczą naszą wyobraźnię, spostrzegawczość, refleks, pamięć. A to tylko kilka dodatkowych korzyści z nich wynikających.. ;)
Moje (właściwie nasze) skarby możecie zobaczyć na zdjęciu, na chwilę obecną poluję jeszcze na: Dixit, 5 sekund, Wsiąść do pociągu Europa, Agenci, Ligretto, 6 bierze.



19 komentarzy:

  1. Wygląda tak smaczne, i chcą go jeść.

    OdpowiedzUsuń
  2. O tak każdy z tych propozycji daje mi chwilę wytchnienia od codziennych spraw.
    Zaciekawił mnie krem pod oczy. Szukam czegoś w miarę skutecznego :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Długie spacery to mój ulubiony odpoczynek! I ten hamak mnie zauroczył.

    PS Masz błąd w tytule wpisu!

    OdpowiedzUsuń
  4. Och domowe spa to wspaniałe rozwiązanie! Kiedyś myślałam o wszelkich peelingach, maseczkach etc. jak o złu koniecznym, bo zawsze żal mi było cennego czasu, ale dziś z radością czekam na relaks z maseczką i książką czekając aż ta się wchłonie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zgadzam się z Tobą :)
    ______________________
    PERSONAL STYLE BLOG
    http://evdaily.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Też bardzo lubię gry, no i puzzle :) spacery też uważam za świetny sposób na relaks

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja najlepiej się relaksuję gdy mogę sobie zrobić kawę i jakieś porządki! Albo ćwiczenie i wymyślanie nowych zdobień na wzornikach! uwielbiam taki czas :)

    OdpowiedzUsuń
  8. jak ja uwielbiam gryuyy planszowe a mój niestety uważa że to strata czasu :< ale nawte niedawno mówiłam mu że chciałabym miec taki hamak jak na zdjęciu pokazałaś :3

    OdpowiedzUsuń
  9. Mój sposób na relaks to czytanie książek i podróże.

    Pozdrawiam Zocha
    http://www.zocha-fashion.pl/

    OdpowiedzUsuń
  10. Mój sposób na relaks to gorący prysznic, następnie zrobienie sobie herbaty/koktajlu i czytanie książki bądź blogów :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Każdy ma swój sposób na relaks. Ja najlepiej odpoczywam wśród przyrody, np. świetnie na mnie wpływają rowerowe przejażdżki lub długie spacery ( mogą być z kijami ).

    OdpowiedzUsuń
  12. Najbardziej lubię uskuteczniać 3 pierwsze punkty.... :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Mój sposób na relaks to spotkanie z przyjaciółmi :)

    OdpowiedzUsuń
  14. biorę wszystko poza wypiekami, kuchenne rewolucje zamieniam na pielęgnowanie przydomowego ogrodu :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Zakupy w sieci...:D
    Mnie wystarczy pobuszowanie bo internetowych sklepach...i wcale nie muszę nic kupić;)
    Gotowanie czy pieczenie wzbudza we mnie agresję, więc odpada:D

    OdpowiedzUsuń
  16. PromDresses2017 - Browse our beautiful collection of plus sized prom dresses, long prom dresses, short prom dresses, two piece prom dresses online or find a prom dress store near you.

    OdpowiedzUsuń

Tekst alternatywny Tekst alternatywny Tekst alternatywny Tekst alternatywny