MAXI NA LETNI CZAS.

Dostajecie do ręki czarodziejską różdżkę. Możecie nią zaczarować wszystko, ale tylko raz. Jedna szansa, jedna zmiana. Utrudnienie jest tylko jedno – możecie zaingerować w coś, co już istnieje w waszym życiu. Coś zmienić, udoskonalić lub wymazać. Co zrobicie?

Przed każdym nowym postem na blogu siadam w fotelu i pluję sobie w twarz. Denerwuję się sama na siebie. Lubię tę płaszczyznę, pozwala mi się na chwilę skupić na sobie, przeanalizować swój wygląda, zaplanować czas dla siebie, poczuć się kobieco. A jednak tak trudno wygospodarować mi czas. Tak cenny czas by rozwijać swoją pasję. Obiecałam sobie, że w ramach kompromisu będę publikować przynajmniej jeden post tygodniowo. Przygotowane zestawy wiszą w szafie i nagle… To bym zmieniła. A póki, co moją czarodziejską różdżką staje się ołówek. Zapisuję na kartce terminy. Kolejny post w sobotę, obiecuję ;)

Sukienka - Bestseller | Sweter - SH | Buty - H&M | Torebka - Centro | Okulary - C&A | Naszyjnik - Księgarnia Warto










Komentarze

  1. Ładnie, Maxi to moja ulubiona długość , choć nie w każdej takiej sukience dobrze wyglądam , jestem niska

    OdpowiedzUsuń
  2. Brak systematyczności to grzech każdego blogera :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Znam to!
    Mam tak samo!
    Lubię blogować, ale mam na to tak mało czasu, że zamiast radości blogowanie często przysparza mi mocy stresów - trudno mi wygospodarować chwilę na napisanie posta, na wybranie się na zdjęcia.
    Czuję się zawsze trochę zawstydzona, że inne dziewczyny przygotowują po trzy posty w tygodniu, a dla mnie jeden na tydzień to sukces :/

    Ślicznie wyglądasz, Basiu!
    Już to pisałam, ale się powtórzę - maksi to ciuch dla Ciebie!
    Jesteście dla siebie stworzone!

    I jaki wisior uroczy!

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetnie wyglądasz w maxi sukienkach !!! <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Śliczna sukienka! Uwielbiam długie sukienki, szczególnie w letnie wieczory. Kojarzą mi się z romantyzmem i morzem :) Cała stylizacja bardzo mi się podoba

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajna kiecka i wisior, ja lubię maxi, wszystkie mi się podobają. Co do systematyczności, masz już dobre założenia, teraz tylko czyn wprowadzić w życie. Okulary też bardzo mi się podobają

    OdpowiedzUsuń
  7. Maxi sukienki chyba zawsze będą w modzie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo podoba mi się Twoja sukienka...serdecznie pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
  9. Fantastyczna jest ta sukienka, wyglądasz Basiu rewelacyjnie!

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie wiem, czy bym coś zmieniła :)
    Sukienka jest śliczna, bardzo pasują do Ciebie maksi :) Zawsze kojarzyły mi się z artystycznymi, wolnymi duszami, a właśnie Ty sprawiasz wrażenie takiej artystycznej duszyczki :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Basia, trzymam w takim razie kciuki za Twoje postanownienie i życzę Ci oczywiście, żeby dobra się dla Ciebie troszeczkę wydłużyła i abyś miała więcej czasu! :* Ja właśnie przez brak czasu zrezygnowałam na długi czas z blogowania. Wyglądasz pięknie, dobrze Cię znów widzieć! <3

    OdpowiedzUsuń
  12. Życie tak szybkę pędzi, że bardzo trudno utrzymać systematyczność. Ale przecież wszystko jest możliwe :) Maxi na latni czas to podstawa. Uwielbiam długie kiecki na upalne dni.

    OdpowiedzUsuń
  13. Maxi sukienki nigdy mi sie nie znudza :) pozdrawiam i zapraszam ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Uwielbiam maxi, wyglądasz przepięknie i świetnie przedłużyłaś sylwetkę fryzurą :)
    Pozdrawiam, Lumpola
    http://lumpola-style.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  15. Great outfit! It looks perfect on you and the bag is awesome. I'll be here often for sure!
    I also want to invite you to my blog http://black-pearls.blogspot.com/
    I will be grateful for observation. :)

    OdpowiedzUsuń
  16. jakoś w tym roku nie udalo mi się ubrać tych wszytskich moich maxi...

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz