TIUL ZE SKÓRĄ

Siedząc wczoraj ze znajomymi wspomnieliśmy krażacy po internecie screen - jakaś kobieta na forum opowiada, że ludzie ją podziwiają, gdy mówi, że jest matką trójki dzieci, pracuje na dwa etaty oraz studiuje. Podsumowuje, że w głowie możemy być każdym. 
Prawda. Tylko pytanie co z tym zrobimy. Kilka lat wstecz siedziałam rano przy kubku rozpuszczalnej kawy i marzyłam, że chcę być szczęśliwa. Wyobrażałam sobie, że mogę ubrać co chcę i moi bliscy będą mnie akceptować. Wyborażałam sobie siebie spontaniczną, z kubkiem dobej kawy. Tak niewiele a jednak kolejne lata mojego życia pokazywały, że dużo. Dziś siedzę przed wami słuchając ulubionych piosenek, w promieniach słońca, z filiżanką, w której zaparzoną mam świeżo zmieloną kawę, a na twarzy uśmiech. Dzisiejszy dzień postanawiam poświęcić by postawić sobie kolejne cele - ograniczenia są tylko w nas - pamiętajcie. A wiosna to idealny moment by się przebudzić i zawalczyć o siebie ;)

Spódnica - Auchan | Buty - Necco | Skóra - NN | Torebka - Lindex | Szal - Vero Moda | Okulary - SinSay 









Komentarze

  1. świetny tekst Basiu :) masz rację, przyszła wiosna - czas się zabrać za siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nawet nie wiesz, jak się cieszę, że Cię tu widzę :)
    chociaż nie... Ty wiesz ;)

    Ściskam, Basiu!

    OdpowiedzUsuń
  3. Dałabym tu mocniejsze buty, albo szpilki, albo w innym kolorze, albo glany, a tiul, koronki i skóra pasują do siebie idealnie. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Sama poluję na taką spódnicę

    OdpowiedzUsuń
  5. mega mi sie podoba takie połączenie! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam takie spódnice i to właśnie w połączeniu ze skórą :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Super kreacja, bardzo mi się podoba jest taka swobodna, trzeba uwalniać siebie poprzez nasz outfit. Ja bardzo lubię się szarmancko ubrać i nie boję się reakcji znajomych. Powiem Ci że bardzo fajnie wyszła twoja kreacja i bardzo mi się podoba zainspirowało mnie to do wyjęcia i odświeżenia mojej spódnicy też z tiulu tylko innego kroju. Może uda mi się przywrócić jej dawny blask.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz