GREY OUTFIT

Tak, mam cechy hipochondryka. Nie, nie boję się, że każdy ból to rak i nie biegam ze wszystkim do lekarza. Natomiast łatwo uzależniam się od sportu, dużo ćwiczę, dużo towarzyszy mi cardio. Ograniczam kalorie i smaruję swoje tatuaże 50tką przed każdym wyjściem na słońce. A czasem i proszę znajomych by mi w tym pomogli - tak powstał piękny klosz dla mojego lotosa, niczym ochrona róży Małego Księcia, bo przecież to wyjątkowy kwiat. Mój kwiat.

A poza tym znajduję chwilę dla wentylu umysłu. Takim zadbaniem o równowagę są treningi po pracy, jest wolna chwila z książką i jest muzyka, która towarzyszy mi podczas przeżywania większości chwil. Ale są to też te niezwykłe doznania, jak zachody słońca. Szczególnie w takich okolicznościach - na piątym piętrze hotelu Seven w Bytomiu, z widokiem na mój ukochany Bytom, kawą, wspaniały towarzystwem. Cudowny taras, koniecznie odwieźcie. W soboty możecie tu odpocząć przy muzyce na żywo, przy lampce wina, przy piwie, herbacie, kawie lub drinku. To jedne z tych chwil, gdy uśmiech sam pojawia się na twarzy, a w głowie wędruje myśl - TAK TRZEBA ŻYĆ. Zbierając momenty, chwile, przeżycia, doznania, obrazy, smaki, zapachy, czerpiąc garściami z relacji.

Sukienka - Reserved | Torebka - Lindex | Buty - NN | Zegarek - Shengke


 
 
 






Komentarze

Prześlij komentarz